
Drift przy 228km/h - M.Mospinek (PUZ Drift Team)
BMW E30, silnik LS3 z Corvette - 6,2 V8
|
|
|
Rafał Sonik zakończył Rajd Faraonów potrójnym sukcesem. W stawce quadów zdeklasował konkurentów, w cuglach wygrywając konkurencję i umacniając się w fotelu lidera Pucharu Świata FIM. Jednocześnie stał się pierwszym quadowcem, który zdołał stanąć na podium w łącznej klasyfikacji motocyklowej. Co więcej krakowianin sięgnął po koronę rajdów FIM, wygrywając we wszystkich lokalizacjach, gdzie w przeciągu ostatnich pięciu lat odbywały się przystanki cyklu.
Ostatni, etap Rajdu Faraonów prowadził ponownie przez malownicze tereny piaszczystych wydm, doprowadzając rajdowców wprost na metę pod piramidami w Gizie. Rafał Sonik tym razem w rywalizacji z motocyklistami zajął piąte miejsce, ale to wystarczyło, by o dziesięć minut wyprzedzić Stafano Chiuso w klasyfikacji generalnej. Tym samym „SuperSonik” stał się pierwszym w historii quadowcem, który stanął na podium klasyfikacji łącznej.
W Egipcie zabrakło co prawda motocyklowych gwiazd, bo z udziału zrezygnowali tacy zawodnicy jak Marc Coma, Paulo Goncalvez, czy Jordi Villadoms. Gdyby jednak każdy z nich przyjechał do Egiptu, z pewnością zdziwiłby się nie tylko poziomem rywalizacji, ale również trudnością trasy. Tak wymagających odcinków specjalnych już dawno nie było w cyklu Pucharu Świata. Próby nie wytrzymywali kierowcy oraz ich maszyny, które „sypały się” niczym saharyjski piasek.
W klasie quadów Sonik był na każdym etapie bezkonkurencyjny i dodał kolejne 20 punktów do swojego konta w klasyfikacji Pucharu Świata. Co więcej, Rajd Faraonów był ostatnim brakującym rajdem do kolekcji jego „skalpów”. Krakowianin przynajmniej raz wygrał zmagania we wszystkich miejscach, w których w ostatnich pięciu latach FIM organizował zmagania czterokołowców w ramach Pucharu Świata.
- Ten rajd był piękny i widowiskowy, ale też trudny oraz bezwzględny. Wejście na wspólne podium z motocyklistami było dla mnie bardzo znaczące i zapamiętam tę chwilę do końca życia. Ze zdobycia korony rajdów nawet nie zdawałem sobie sprawy. Dopiero mój zespół przekazał mi tę informację, która była taką wisienką na torcie i ukoronowaniem fantastycznych pięciu dni na Saharze – podsumował Rafał Sonik.
Wyniki 5. etapu:
1. Rafał Sonik (POL) 3:57.02
2. Cavadonga Fernandez Suarez +1:00.33
3. Eduardo Marcos Echaniz (ESP) + 1:08.30
Klasyfikacja generalna na zakończenie rajdu:
1. Rafał Sonik (POL) 21:06.41
2. Stefano Dalla Valle (ITA) + 13:59.58
3. Eduardo Marcos Echaniz (ESP) + 22:19.49
Zapadła kolejna pozytywna decyzja sądu w tej sprawie. Oznacza to, że dwóch gejów będzie mogło całkowicie legalnie sprawować opiekę nad dwójką chłopców. Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że dzieci zostały odebrane katolickiemu małżeństwu - informuje serwis BBC.
Mocno kontrowersyjna sprawa poruszyła lokalną społeczność i opinię publiczną, jednak nie wpłynęło to na ostateczny wyrok sądu. Wiadomo też, że małżeństwo, któremu odebrano dzieci w związku z zarzutami ich zaniedbywania jest pochodzenia słowackiego, jednak zamieszkuje Wielką Brytanię. Chłopcy ostatecznie zostali odebrani biologicznym rodzicom, którzy zaniedbywali maluchy, pozostawiając je w domu bez należytej opieki. Na ojcu ciążą zarzuty fizycznego znęcania się nad chłopcami.
Rodzice są zszokowani tym, że w procedurze adopcyjnej sąd wziął pod uwagę parę homoseksualną. Małżeństwo jest zdania, że geje wychowają dzieci w sposób, który źle wpłynie na psychikę najmłodszych.
Sprawa znajdzie swój finał w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Jednak termin wyroku może znacznie przeciągnąć się w czasie.
To nie pierwszy tego typu przypadek w Wielkiej Brytanii. Kilka lat temu, w 2009 roku małżeństwo z Edynburga spotkał podobny los. Starsze małżeństwo skrupulatnie opiekowało się dwójką swoich wnuków. Biologiczna matka, z powodu swojego uzależnienia od heroiny nie mogła tego robić. Po kilku latach opieki pełnej miłości małżeństwo dowiedziało się, że sąd postanowił odebrać im wnuki i oddać je parze gejów. Powodem miał być zły stan zdrowia dotychczasowych opiekunów. Mężczyzna wprawdzie miał stwierdzoną chorobę serca, jego żona zaś cukrzycę, jednak nigdy w życiu nie chcieliby zrzec się opieki nad wnukami. Z prozaicznych, finansowych powodów, wynikających z dużych kosztów sądowych małżeństwo musiało odpuścić po 2-letniej walce o dzieci. Nowymi opiekunami zastępczymi została para gejów.