📌 Ukraina ⚔️ Rosja Tylko dla osób pełnoletnich - ostatnia aktualizacja: Wczoraj 21:49
Luty 2014
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28
Marzec 2014
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
Kwiecień 2014
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30

Woda

mackk842014-03-04, 11:11
Kiedy ostatnio myłem samochód naszła mnie refleksja. Jak mogę tak marnować wodę, kiedy ta oto woda mogłaby pomóc setkom afrykańskich dzieci, które cierpią z pragnienia.... Po czym dla pewności, że nie będzie zacieków, spłukałem auto jeszcze raz...

Radosne rozpoczęcie dnia.

Diger112014-03-04, 11:59
Stoję rano na przystanku a przystanek cały oblepiony takimi radosnymi obrazkami


Zdjęcie robione z cegłofonu.

Showup

ostrysadoll2014-03-04, 22:40
Czego ludzie nie wymyślą...


nie było

Peja

konto usunięte2014-03-04, 23:14
Bieda reprezentuje Peje

Szczecin z lotu kreta

Dziua2014-03-04, 21:51
Szczecin z lotu kreta

Czyli kilka słów o drugim obliczu stolicy pomorza zachodniego.

***
*Szacuje się, że w okresie II wojny światowej w Szczecinie było ok. 788 bunkrów publicznych oraz bunkry budowane prywatnie przez zamieszkujących tu Niemców.

*Po wojnie odkryto w tym mieście zaledwie ok. 160 bunkrów.

*Od ponad 68 lat co jakiś czas wśród mieszkańców Szczecina odżywa dyskusja na temat systemu podziemnych schronów i korytarzy, które miałyby tworzyć podziemne miasto.

*Prawdopodobnie w Szczecinie nie ma jednego systemu podziemi, ale istnieje kilka kilometrów oddzielnych tuneli i setki pojedynczych, podziemnych budowli.



To tyle tytułem wstępu. Mam nadzieję, że powyższe cztery informacje wystarczająco zaciekawiły Was do dalszego czytania tematu.

Żeby dokładniej zrozumieć na czym polega cały fenomen domniemanego "podziemnego miasta" pod Szczecinem, musimy cofnąć się do czasów dawnych, pozornie nie mających nic wspólnego z tymi konstrukcjami z okresu Drugiej Wojny Światowej, a mianowicie do lat...

1724-1740

... kiedy to wzniesiono tzw. "Twierdzę Szczecin" (niem. Festung Stettin), stanowiącą pruską twierdzę z rozległymi podziemiami fortów Wilhelm, Leopold i Prusy. Z faktem tym wiąże się istnienie wielu korytarzy, tuneli i połączeń, biegnących pod poziomem gruntu. Choć ciekawa i ważna, informacja ta nie ma aż tak dużego wpływu na powstanie rozległej sieci podziemi pod Szczecinem, jak wydarzenia z roku...

1941
... wtedy bowiem władze hitlerowskie, po alianckim nalocie dywanowym na Hanower w lutym 1941 roku, podjęły decyzję o budowie w dużych ośrodkach miejskich, a szczególnie w ośrodkach o strategicznym znaczeniu, systemu podziemnych schronów przy obiektach wojskowych, strategicznych zakładach przemysłowych, obiektach administracji publicznej mających zapewnić bezpieczeństwo pracujących tam ludzi przed atakami lotniczymi. Miały one służyć również jako podziemne szpitale, magazyny broni, amunicji, czy żywności oraz miejsca produkcji zbrojeniowej.



Przejdźmy jeszcze dalej, a mianowicie do schyłku Drugiej Wojny Światowej, czyli lat...

1944-1945

... w których hitlerowcy podjęli działania zmierzające do reaktywacji "Twierdzy Szczecin". Wtedy to w mieście stworzono sieć barykad, a w piwnicach budowano podziemne przejścia łączące sąsiednie budynki i schrony przeciwlotnicze. Oficjalnie miasto ponownie ogłoszono twierdzą 20 marca 1945 roku.

W tym momencie możemy się zatrzymać i omówić samą strukturę tych podziemnych systemów, o których mamy wystarczająco dużo informacji. O ile paryskie katakumby są dość jednolitą, zawiłą siecią tuneli, sprawa stolicy województwa zachodniopomorskiego wygląda nieco inaczej. Najbardziej podstawowe konstrukcje, ukryte często pod współczesnymi jezdniami, chodnikami czy sztucznymi nasypami/skarpami, to zwykłe schrony cywilne. Najbardziej rozpoznawalne znajdują się przy ulicy Szczanieckiej oraz przy ulicy Bogumińskiej. Możemy o nich przeczytać na www.forgotten.pl, a chcąc obejrzeć ich mroczne wnętrza na własne oczy, powinniśmy przygotować się na sporą ilość dość dużych pomieszczeń, do których jednak nie tak łatwo się dostać i często przechodzi się obok nich obojętnie.



Ciekawą kwestią jest znowu to, że największy cywilny schron w Polsce z okresu II wojny ciągnie się pod głównym dworcem kolejowym w Szczecinie. Znajduje się za pofortecznym, pruskim, murem oporowym i ciągnie się w głąb wyniosłości na której leży miasto. Najdłuższy korytarz ma około 100 metrów. Powierzchnia całkowita - 2500 m2, powierzchnia użytkowa 1900 m2. Wejścia do schronu znajdują się w tunelu pasażerskim (od strony dworca) i na placu Zawiszy Czarnego (od strony miasta).

Oprócz zwykłych schronów, bunkrów i piwnic, pod miastem ciągną się kilometry tuneli. Niektóre z nich są tak wielkie, że mogły po nich jeździć samochody. Znane są relacje mieszkańców Szczecina, którzy wskazują na istnienie podziemnych korytarzy wiodących z centrum miasta pod Odrą czy też w okolice Jeziora Szmaragdowego. Pojawiają się też wypowiedzi sugerujące istnienie nawet podziemnej magistrali kolejowej wiodącej aż do samego Berlina.

W Szczecinie istniał nawet specjalny Urząd ds. Robót Podziemnych mieszczący się tzw. Czerwonym Ratuszu, monumentalnym budynku, w którym obecnie mieści się m.in. Szczeciński Urząd Morski. Istnieje teoria, jakoby z tego ratusza ciągnął się tunel, biegnący pod dnem Odry.

***

Po "powrocie" Szczecina do Polski znaczna część ludności niemieckiej opuściła te tereny, a napływający tu Polacy nieustannie natrafiali na jakieś podziemne kryjówki i umocnienia.

Praktycznie na każdej ulicy i w każdym parku, w każdym zakładzie przemysłowym, pod budynkami administracji publicznej i kamienicami mieszkalnymi, a nawet przy niewielkich domkach jednorodzinnych odkrywano mniejsze lub większe podziemne kryjówki. Często znajdowały się one także z dala od wszelkich zabudowań.



W wielu podziemiach do 1948 r. kryły się oddziały Werwolfu, czyli nazistowskich niemieckich fanatyków prowadzących dywersyjną walkę podziemną na ziemiach utraconych przez Wehrmacht. Wykorzystywali oni fakt, że posiadali dokładną wiedzę o rozmieszczeniu poszczególnych podziemnych schronów i łączących je tajnych przejściach, aby ukrywać się w nich przez dłuższy czas lub tworzyć w nich magazyny broni, materiałów wybuchowych, żywności i zrabowanych przedmiotów. Wiedzy takiej nie miały polskie organy bezpieczeństwa tropiące ukrywających się bojowników Werwolfu.

Często zdarzało się, że gdy polskie wojsko lub milicja natrafiały na podziemne korytarze, a przypuszczano, że są one wykorzystywane przez nazistowskie bandy, nie penetrowano ich lecz wysadzano je w powietrze obawiając się wybuchu min i niewypałów oraz innych pułapek. Niektóre przejścia i podziemne schronienia burzono, ewentualnie zamurowywano, zasypywano lub zatapiano wodą gdyż były częściowo zniszczone w wyniku działań wojennych i chodzenie po nich groziło śmiercią lub kalectwem. W ten sposób z biegiem lat w Szczecinie bezpowrotnie zanikała możliwość spenetrowania i poznania systemu podziemnych, niemieckich kryjówek.

Po wojnie część podziemnych schronów i bunkrów była wykorzystywana jako tymczasowe miejsca do życia w zrujnowanym Szczecinie. Przez wiele lat mieszkali w nich dawni mieszkańcy miasta (Niemcy i Polacy), których domy uległy zniszczeniu w wyniku działań wojennych oraz napływająca tu z różnych stron ludność. Z czasem ludzie opuszczali podziemne schronienia i przeprowadzali się do odbudowywanych domów, a milicja, wojsko i obrona cywilna zamykały wejścia do schronów i bunkrów. Wiele podziemnych kryjówek odkryto i zniszczono podczas prac budowlanych związanych z odbudową i rozbudową Szczecina. Lokalna prasa wielokrotnie opisywała też przykłady zapadania się ulic i placów w Szczecinie co było efektem zapadania się podziemnych korytarzy.

***

Prawdopodobnie w Szczecinie nie ma jednego systemu podziemi, ale istnieje kilka kilometrów oddzielnych tuneli i setki pojedynczych, podziemnych budowli. Część z nich mogła łączyć się ze sobą tym bardziej, że znajdowały się one w pobliżu siebie. Wiele podziemi zgrupowanych jest wzdłuż połączenia drogowego Police - Szczecin i trasy kolejowej Police - Szczecin. Wzdłuż tych arterii komunikacyjnych znajdowało się dużo strategicznych obiektów jak np. Fabryka Benzyny Syntetycznej w Policach, papiernia w Skolwinie, huta w Stołczynie, produkująca m.in. amunicję Fabryka Chemiczna Union, cementownia, stocznie w których produkowano niemieckie okręty podwodne - potocznie zwane U-bootami, siedziba władz cywilnych na Wałach Chrobrego, Czerwony Ratusz, w którym mieścił się Urząd ds. Robót Podziemnych, Poczta Główna i Główny Dworzec Kolejowy. Wiele wskazuje też na to, że rozbudowany system podziemnych budowli znajduje się w okolicach stadionu klubu sportowego Pogoni Szczecin.

***

Zagadkowość Szczecińskich podziemi przyciąga wielu fascynatów historii i poszukiwaczy skarbów/przygód. Bardzo wiele z nich nadal jest zaminowanych. Słyszałem o człowieku, który przekonał się o tym na własnej ręce, której w tej chwili nie ma. To ciekawa, a jednocześnie niebezpieczna zagadka, która po dziś dzień nie została do końca zbadana.

***

Wykorzystane tu oraz inne zdjęcia można odnaleźć pod tym adresem.

Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych historią sadoli!
Z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet, radziecka szkoła obcowania z kobietami:

Aż pewnego razu, po dłuższej znajomości, zgodziła się ona pójść ze mną w niedzielę na spacer za miasto. Ale przed tym powiedziała:
– Tylko nie liczcie na nic poza spacerem, bo ja jestem kobieta honorowa i uczciwa. Widzę, że młodzi jesteście i że smutno wam samemu, więc porozmawiamy i czas na wolnym powietrzu spędzimy.
– Ale ja na to jej gadanie uwagi nie zwracałem. Ot – myślę sobie – takie są twoje burżujskie wykręty. Ale przyjdzie czas to się skończą.
Wyszykowałem się ja na niedzielę należycie. Perfum dużo na głowę wylałem. Dwa zegarki wziąłem i angielskiego fasonu buty wzułem. Wyglądałem nie gorzej jak jakiś ważny sowiecki marszałek. Tak.
W sobotę kupiłem butelkę wódki, a w niedzielę poszedłem do straganiary. Ona też szykownie się wystroiła. I poznać było trudno w nowym palcie i bucikach. Jak bardzo znaczna kapitalistka wyglądała. Przygotowała ona też paczkę z różnym jedzeniem i poszliśmy na spacer za miasto.
Pogoda była znakomita. Wszystko zielone... Blisko miasta las zauważyłem, więc zaraz z szosy tam skręciłem. Znalazłem wygodne miejsce i rozesłałem płaszcz. Zaczęliśmy jeść i rozmawiać. Bardzo było wesoło i kulturalnie. Tylko wódki ona pić nie chciała. Ledwie ją na pół szklaneczki namówiłem. Resztę sam wypiłem. Potem zacząłem ja żądać od niej normalnego zadowolenia mnie jako mężczyzny. A ona powiada:
– U nas tak się nie robi. Jestem uczciwa kobieta a nie jakaś ulicznica. Prosiliście mnie na spacer dla towarzystwa, więc zgodziłam się. Ale nic poza tym między nami być nie może. Chyba u was w Rosji jest inaczej i byle kto z byle kim łajdaczy się. Ale u nas jest inaczej.
Wstała ona, zapięła palto i kapelusz na głowie poprawiła. Potem mówi:
– Bardzo przepraszam, ale czas mi już wracać do domu, bo dziecko zostało samo. Chciałam spędzić z wami trochę czasu dla przyjemnej rozmowy i towarzystwa. Ale jeśli wyszło inaczej, to bardzo żałuję. Proszę nie gniewać się na mnie. Ja te sprawy traktuję poważnie i muszę szanować się.
Zezłościło to mnie bardzo. Porwałem się ja na nogi i do niej powiedziałem:
– Jesteś głupia, burżujska świnia! Otumanili was kapitaliści i księża swoją faszystowską propagandą i zrobili z was dzikusów. Dopiero my przynieśli wam wolność i pojęcie o świecie. My pokazali wam prawdziwą kulturę. My wam dali swobodę. Ale ty, idiotko, tego nie rozumiesz, bo jesteś zatruta jadem imperialistycznych zabobonów!
A ona dostała wypieków i mówi do mnie:
– Chcecie wiedzieć prawdę, coście nam przynieśli z Rosji? Chcecie to wiedzieć?
– Tak – powiedziałem. – Proszę mówić. U nas każdy ma wolność słowa.
– Więc – powiada... Ale gdzież tam „powiada”, omal nie krzyczy: – Przynieśliście nam głód, brud, wszy, choroby weneryczne i terror. Bo więcej u was nic nie ma!
– I terror też wam przynieśliśmy?! – spytałem, czując że w oczach robi mi się ciemno ze złości.
– Tak – powiedziała. – Ludzie ulicami chodzić boją się. Kobieta wieczorem z domu wyjść nie może. Ciągłe rabunki, morderstwa i kradzieże. Nikt nie jest pewien nocy ani dnia! Jak to wszystko się nazywa?
Popatrzyłem ja na jej burżujską mordę, na kapelusz z piórkiem. Potem cofnąłem się i chciałem kopnąć gadzinę w ten tłusty kapitalistyczny brzuch. Ale przypomniałem sobie, że jestem oficerem i że mam na sobie mundur Armii Czerwonej. Więc pomyślałem sobie, niech zna mój honor! I tylko zajechałem ją pięścią w zęby. A ona, jak worek mąki, chlap na ziemię.
Nasza by, sowiecka baba, nawet i nie mrugnęła. A ta... od razu widać: burżujskie paskudztwo – żadnej w niej wytrzymałości nie ma! Splunąłem ja na nią z absolutną pogardą i nie oglądając się nawet, dumnie odszedłem.
Od tego czasu ja do straganu więcej nie chodziłem. I w ogóle na żadną burżujkę uwagi nie zwracałem. Jednak nasze sowietki są nieskończenie lepsze i kulturalniejsze! Tak.

("Zapiski Oficera Armii Czerwonej - S.Piasecki").

Wizjer

konto usunięte2014-03-04, 18:05
Zajebiście inteligentne

Psychodeliczna sztuka współczesna, Parable Visions Art

konto usunięte2014-03-04, 10:27
Od bardzo dawna jestem wielką fanką Cameron'a Grey'a, więc postanowiłam podzielić się z wami tymi fantastycznymi obrazami. >Jeżeli owe obrazy nie poruszyły Cię to daruj sobie dalsze szukanie w internetach.
>Nie ogarniasz co się na nich dzieje? Zapytaj mnie a postaram się nakierować Twoją perspektywę
>Znasz artystę równie interesującego jak Cameron, NAPISZ O TYM

Enjoy!





Czy mój samochód dymi?

konto usunięte2014-03-04, 1:20
Weź zerknij...

Kolega chciał przeprosić wszystkich zadymionych

Polacy

konto usunięte2014-03-04, 19:02
Polacy to strasznie twarde sk🤬iele. Nawet po zabiciu naszego prezydenta pod Smoleńskiem i tak wybierzemy go ponownie

Oznaczenia wiekowe materiałów są zgodne z wytycznymi
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie
Funkcja pobierania filmów jest dostępna w opcji Premium
Usługa Premium wspiera nasz serwis oraz daje dodatkowe benefity m.in.:
- całkowite wyłączenie reklam
- możliwość pobierania filmów z poziomu odtwarzacza
- możliwość pokolorowania nazwy użytkownika
... i wiele innnych!
Zostań użytkownikiem Premium już od 4,17 PLN miesięcznie* * przy zakupie konta Premium na 6 miesięcy. 6,00 PLN przy zakupie na jeden miesiąc.
* wymaga posiadania zarejestrowanego konta w serwisie
 Nie dziękuję, może innym razem