📌 Ukraina ⚔️ Rosja Tylko dla osób pełnoletnich - ostatnia aktualizacja: Wczoraj 21:49
Listopad 2013
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
Grudzień 2013
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Styczeń 2014
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

Bestia z Omaha Beach

myha2013-12-04, 21:26
Bestia z Omaha Beach

6 czerwca 1944 roku, o 5 rano, niemiecki celowniczy zaczął strzelać do młodych Amerykanów na plaży ... Po 9 godzinach i 12 tysiącach sztuk naboi - ciągle strzelał.
Kiedy tego roku głowy państw wizytowały amerykański cmentarz wojenny kolo Omaha Beach, stary człowiek, który kiedyś strzelał do pochowanych na tym cmentarzu, myślał o tym co widział 60 lat temu na plaży w Normandii.
Nazywa się Hein Severloh.
Hein odwiedzał Omaha Beach wiele razy, samotnie modlił się za dusze poległych po obu stronach. Tego roku, po raz pierwszy, niemieccy kombatanci zostali zaproszeni do udziału w oficjalnych uroczystościach. Hein nie pojechał, nie jest pewien, czy byłby dobrze przyjęty przez zebranych.
Nie jest pewien, bo własnie on, Hein Severloh, został nazwany "Bestia z Omaha Bach". Był pierwszym żołnierzem niemieckim który tamtego ranka otworzył ogień z pozycji na Omaha Beach - i ostatnim który dziewięć godzin później przestał strzelać.
Był celowniczym karabinu maszynowego. Obsypywał Amerykanow kulami, widział piasek plaży i wodę oceanu czerwona od krwi. Jego karabin maszynowy był tak rozgrzany, ze trawa wokół stanowiska była dosłownie wypalona. A oni, Amerykanie, cały czas nadchodzili, fala za fala lądowała na plaży.
"Pamiętam pierwszego który zginał" - wspomina 80-letni Hein Severloh, w jego domku kolo Hannoweru. "Wyszedł na skraj plaży, szukał schronienia. Trafiłem go w glowe. Jego hełm spadł do wody. On upadł. Wiedziałem, ze nie żyje. Co ja mogłem wtedy zrobić ? Tak to było, albo on albo ja."
Przez następne 9 godzin, w stanowisku ogniowym nr 62, kapral Severloh trzymał plażę pod ogniem jego MG-42.
"Było nas trzydziestu" - wspomina - "każdy z nas myślał tylko o jednym; czy wyjdziemy z tego żywi ?"
"Nie chciałem tej wojny, nie chciałem być we Francji, nie chciałem strzelać do moich rówieśników. Ale bylem własnie tam, w wojnie, która była nie do wygrania i spełniałem rozkaz mojego porucznika: otworzyć ogień kiedy oni będą po kolana w wodzie".
Na początku służby, Hein był na froncie wschodnim, był nielicznym ze "szczęściarzy" którzy zostali przerzuceni do Francji. Ale ta beztroska służba została brutalnie przerwana chmurnego ranka 6 czerwca.
Kapral Severloh miał 12 tysięcy sztuk amunicji do jego karabinu maszynowego. "Zacząłem strzelać o 5 rano" - powiedział - "9 godzin później, ciągle strzelałem. Nie czuło się paniki, nienawiści. Robiło się to co było konieczne i na pewno ci z plaży zrobiliby to samo ze mną gdyby mieli sposobność. Na początku zabici byli 500 metrów od nas, potem 400 a potem 150 ... Pełno krwi wszędzie, jęki, zabici i umierający ... Fale wypychały poległych na piasek plaży ... Były krótkie okresy kiedy nic nie lądowało, mogłem wtedy ochłodzić moja bron. Niektórzy z nas opuścili pozycje, ale ja zostałem, nie mogłem przecież zawieść mojego dowodcy".
"Kolo południa bylem jedynym który ciągle strzelał. Na plaży były już amerykańskie czołgi, było coraz gorzej. Mój dowódca, 32-letni porucznik Ferking, wydal rozkaz wycofania się. Odskoczyłem pierwszy, od krateru do krateru za naszym bunkrem. Bylem sam, mój dowódca nie pokazał się ...
10 lat później odwiedziłem jego grób, w Normandii. Porucznik Ferking zginał będąc w drodze do mnie. W nocy z 6 na 7 czerwca zostałem złapany. Żyje bo miałem szczęście, nie sadze, ze przeżyłbym, gdybym został ujęty na moim stanowisku na Omaha Beach. Ci z desantu nie mieliby dla mnie litości po tym, co zrobiłem na plaży".
Hein Severloh został przewieziony do USA i pracował na farmach. W 1947 roku wrócił do Niemiec. W czasie jego wielu wizyt do Omaha Beach, poznał tam wielu kombatantów amerykańskich i od nich dowiedział się, ze nazwano go "Bestia z Omaha Beach". Jeden z nich, David Silva, który został ranny własnie tam, stal się bliskim przyjacielem Heina. "Mówiłem Davidowi, ze mam często nocne koszmary, śnią mi się twarze pierwszego Amerykanina którego zastrzeliłem i porucznika Ferkinga; budziłem się i płakałem ...".
Nie pojechałem tego roku ... Jestem stary i chory, miałem zawal serca i czuje się slaby ... Poza tym, nie sadze, ze z moja reputacja byłbym przyjaźnie przyjmowany ...
TEGO DNIA NIE BYŁO SŁAWY I ZASZCZYTÓW NA TEJ PLAŻY ... TYLKO MORZE KRWI I KRZYKI ZABIJANYCH MŁODYCH LUDZI ..."

Tekst ukradziony, oryginał ukazał się po niemiecku w "DER SPIEGEL" - jakaś szwabska gazeta

Andrzej rysuje - Gender

konto usunięte2013-12-04, 16:14
Najnowsze dzieło Andrzeja (uwaga: w Wyborczej, serio )

"Przyjazny duszek"

konto usunięte2013-12-04, 19:06
Witajcie sadole,
przeglądając stare fotki z USA, natrafiłem na ciekawy egzemplarz. Tablice, takie jak ta poniżej, umieszczano przy autostradzie nr.31 w stanie Alabama, w latach pięćdziesiątych. Jednak władze uznały, że naruszają one przepisy Biura Dróg Publicznych i trzeba było je zniszczyć.


c🤬jowego dnia!!!

Ekstraklasa na wesoło

konto usunięte2013-12-04, 18:03
Ekstraklasa sama w sobie jest śmieszna, ale jak widać może być jeszcze bardziej śmieszno-żenująca. Nowa część

Ptasi rydwan

mlecz13232013-12-04, 23:30
Ciekawe jaką prędkość rozwija ta maszyna?

Jedna z najstarszych parowozowni w EU [umierający zabytek]

konto usunięte2013-12-04, 18:56
Są takie miejsca, do których lubię wracać. Miejsca, które darzę sentymentem, i które mają w sobie to „coś” nawet jeśli nie są specjalnie bogate w mnogość detali i przedmiotów.
Jednym z takich miejsc jest dla mnie parowozownia w Wielkopolsce, którą pragnę Wam zaprezentować.
Jest to budynek zabytkowy, który popada niestety z miesiąca na miesiąc w ruinę..
W najgorszym stanie znajduje się drewniany dach o kształcie cylindrycznym. Ubytki widoczne są gołym okiem co łatwo będzie Wam dostrzec na moich zdjęciach.
Przebywając w środku można na własnej skórze poczuć ogrom i majestatyczność tego miejsca a zamykając na chwilę oczy wyobrazić sobie pociągi, które tu trafiały w celu obsługi technicznej bądź eksploatacyjnej. W pobliżu rzecz jasna są tory i istnieje duże prawdopodobieństwo, że podczas eksploracji w tle będzie nam towarzyszyć odgłos przejeżdżających pociągów co z pewnością potęguje nasze wrażenia.

#####
Więcej zdjęć z miejsc zapomnianych, opuszczonych i nie tylko (dworki, pałace, szpitale, kościoły, fabryki) znajdziecie na mojej stronie:

facebook.com/Addic7edBros?ref=hl
#####





aparat antymasturbacyjny

konto usunięte2013-12-04, 15:52
W XIX w. pewna część lekarzy twierdziła, że masturbacja szkodzi zdrowiu. Jej nadmierne praktykowanie miało według lekarzy prowadzić do przeróżnych chorób fizycznych i psychicznych, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci. Aby zapobiegać jej zgubnym działaniom, stosowano więc specjalne aparaty, m.in. takie jak widoczny na poniższym zdjęciu.



O dziwo z drugiej strony twierdzono, że duża część kobiet choruje na tzw. histerię (określenie naukowe),objawiające się płaczliwością, rozdrażnieniem, nimfomanią, migrenami, a najlepszą na nią formą terapii były masaże miejsc intymnych. Początkowo powszechnie stosowano hydroterapię (stymulacja strumieniem wody pod ciśnieniem), ale ze względu na plagę "zachorowań" wśród europejskich kobiet opracowano innowacyjne rozwiązanie. I tak w XIX wieku skonstruowano pierwszy wibrator.

Wibratory parowe
Artykuł co prawda długi, ale zajebiście ciekawy. Polecam.

Cytat:



Od niemal dwóch lat tajemnicza grupa o nazwie Cicada 3301 szuka najtęższych umysłów tego świata, specjalistów od kryptografii i miłośników technologii. Jednak sposób jest dość ciekawy, bowiem opiera się na zagadkach umieszczonych w Sieci. Jak do tej pory pojawiły się dwie z nich – w styczniu 2012 i styczniu 2013 roku. Za miesiąc możemy spodziewać się kolejnej. Tylko nikt nadal nie wie, kim są ludzie tworzący Cicada 3301.

Początek historii sięga stycznia 2012 roku, kiedy to na jednym z forów internetowych pojawiła się tajemnicza wiadomość, podpisana „3301”.

Kod:
Szukamy wysoce inteligentnych indywidualności. Aby ich znaleźć, stworzyliśmy specjalny test. W tym obrazie została ukryta wiadomość. Znajdź ją, a trafisz na drogę, która w końcu skieruje cię do nas. Nie możemy się doczekać spotkania z tymi kilkoma, którzy przebędą całą tę drogę. Powodzenia.


Trafił na nią między innymi Joel Eriksson, 34-letni analityk ze Szwecji, kryptograf i specjalista od bezpieczeństwa IT. Zagadka bardzo go zaintrygowała, więc postanowił ją rozwiązać. Jednak nawet dla niego nie było to zadanie łatwe. Droga, którą musiał przebyć, była bardzo długa, a na rozwiązanie zagadki – podobnie jak inne „indywidualności” – miał tylko miesiąc.

Szybko doszedł do wniosku, że w wiadomości wykorzystano steganografię, czyli wiadomość ukrytą w obrazie.

Różni się ona od kryptografii tym, że sam fakt przekazywania informacji jest tajny. Patrząc na zwykłe zdjęcie, możemy nie zdawać sobie sprawy z tego, że coś jest w nim ukryte. Ta metoda jest stosowana między innymi przez pedofilów. Istnieje także teoria, według której Al-Kaida, planując zamach z 11 września, posługiwała się zdjęciami z… eBaya.

Eriksson szybko odszyfrował wiadomość. Jej treść brzmiała: Tiberius Claudius Ceasar. Szwed doszedł do wniosku, że kolejna informacja została ukryta przy pomocy szyfru Cezara, czyli techniki polegającej na podmianie liter na inne, oddalone o stałą liczbę w alfabecie. Nazwa pochodzi od tego, że najprawdopodobniej Cezar wykorzystywał ją do komunikowania się z najbliższymi. Trzeba było tylko znaleźć odpowiednią liczbę. Jako, że Cezar był czwartym z „pięciu dobrych cesarzy”, Eriksson uznał, że spróbuje właśnie z czwórką. Po kilku minutach miał przed oczami adres internetowy. Po kliknięciu w niego zobaczył następujący obraz.



Wiedział, że to dopiero początek. Obraz kaczki przepuścił przez program OutGuess, dzięki czemu trafił na kolejny adres.

Tym razem prowadził on do Reddit, gdzie co kilka godzin publikowane były wersy z książek. Jednak Szwed zauważył, że niektóre znaki i kropki układają się w dziwne symbole. Zorientował się, że w tym przypadku wykorzystano system numeryczny Majów. Potem trafił na kolejny szyfr.

I tak trwało to przez pewien czas. W pewnym momencie Eriksson zorientował się, że do odszyfrowania zagadki nie są potrzebne żadne specjalistyczne umiejętności, tylko odrobina wiedzy i zdolność szukania informacji. Jednak po czasie zaczęło robić się coraz ciekawiej.

Sposoby szyfrowania wzniosły się na zdecydowanie wyższy poziom. Pojawiły się między innymi numery w postaci heksadecymalnej, liczby pierwsze czy też inżynieria wsteczna (inaczej programowanie zwrotne). W końcu coraz częściej pojawiało się zdjęcie Cykady, nawiązujące do Milczenia owiec Thomasa Harrisa. Szwed zorientował się, że Cykady wychodzą na powierzchnię, aby złożyć jaja, co 11, 13 lub 17 lat. Wszystkie te liczby to… liczby pierwsze (dzielone tylko przez 1 i samą siebie). Po tym wszystko zaczęło coraz bardziej do siebie pasować, a zagadki stały się jeszcze bardziej… zagadkowe.

Eriksson trafił w końcu na poemat Arthura Kinga „The Lady of the Fountain”. Ukryta w nim wiadomość była niezwykle ciekawa.

Kod:
Zadzwoń do nas 214-390-9608


Mężczyzna wziął wolne z pracy, aby na całego zająć się „podążaniem ścieżką”.

Zadzwonił na podany numer (który aktualnie jest już nieaktywny). W słuchawce usłyszał robotyczny głos, który kazał mu znaleźć wszystkie liczby pierwsze z początkowego obrazu i przemnożyć je przez siebie. Wynik wyniósł 845145127, co doprowadziło Szweda do strony internetowej 845145127.com, gdzie znalazł zdjęcie Cykady oraz zegar odliczający czas, który wybił zero dokładnie 9 stycznia o godzinie 17.00. W tym momencie na stronie pojawiło się czternaście koordynatów, wskazujących między innymi Warszawę, Paryż, Sydney, Seul, Miami czy też Arizonę. Ludzie z całego świata udali się w te rejony i informowali pozostałych, co znaleźli na miejscu. Były to między innymi: kod QR, zdjęcie, wiadomość przyczepiona do lampy czy też – a jakżeby inaczej – grafika przedstawiająca Cykadę.



W tym momencie wszyscy zdali sobie sprawę z tego, że Cicada 3301 to nie jakaś dziecinna zabawa, że nie stoi za tym jakiś geniusz lub geek, ale zorganizowana grupa bardzo utalentowanych osób.

Pytanie – kim oni są – wciąż pozostało otwarte.

Im historia podążała dalej, tym sprawa robiła się coraz ciekawsza i zarazem bardziej tajemnicza. Użytkownicy w pewnym momencie zorientowali się, że jeden z nich – o nicku Wind from Michigan – celowo podrzuca błędne wskazówki. Na forum pojawił się także użytkownik, który twierdził, że jest byłym członkiem Cykady. Twierdził on, że jest to grupa oficerów, dyplomatów oraz naukowców, którzy nie są zadowoleniu z kierunku, w którym podąża świat. Ich celem była zmiana ludzi w nadludzi. To mogłoby wskazywać na transhumanistów, którzy są zdania, że powinniśmy wykorzystać naukę i technologię (w szczególności biotechnologię i nanotechnologię) w celu ulepszania samych siebie, znoszenia własnych ograniczeń. Tajemniczy użytkownik napisał jeszcze, że jest to bardzo niebezpieczna organizacja.

To oczywiście wywołało falę spekulacji. Internauci zastanawiali się, czy przypadkiem nie jest to sposób werbowania nowych członków do CIA, MI6 lub NSA.

Jeśli tak, to nie byłby to pierwszy raz. Kiedyś brytyjska GCHQ (Centrala Łączności Rządowej) przygotowała podobny test dla wszystkich osób, które chciałyby dostać pracę w służbach. W ten sposób szukano najlepszych, najbardziej utalentowanych brytyjskich kryptografów.



Kolejnym krokiem było rozszyfrowanie kodu QR. Wynik doprowadził w końcu do adresu TOR, gdzie użytkownicy mogli zarejestrować swoje adresy e-mail (sam kod QR nie prowadził do strony, a jedynie to kolejnej zagadki). Eriksson nie zdążył tego zrobić. Strona po pewnym czasie nie była już dostępna. Pojawiła się na niej krótka wiadomość

Kod:
Chcemy najlepszych, a nie naśladowców.


Wiadomo, że osoby, które podały swoje e-maile, dostały prywatne wiadomości. Nie wiadomo, jaka była ich dokładna treść. Żaden z użytkowników nie chciał tego zdradzić. Tylko jeden z nich przekazał, że dostali teraz swoje własne, prywatne zagadki do rozwiązania.

Dokładnie 4 stycznia 2013 roku, czyli rok po pierwszej zagadce, w Sieci pojawiła się kolejna.

Kod:
Witamy ponownie. Nasze poszukiwania inteligentnych indywidualności znowu się rozpoczęły.


Pierwsza wiadomość kierowała do książki Liber AL vel Legis (Księgi Prawa) autorstwa Aleistera Crowleya. Stworzył on nurt Thelema. Książka – jak sam twierdzi – została mu podyktowana przez istotę duchową o nazwie Aiwaz. Działo się to w dniach 8-10 kwietnia 1904 roku. Główną doktryną Thelemitów jest poznanie i czynienie „Prawdziwej Woli”.

Księga doprowadziła miłośników zagadek do adresu internetowego, z którego pobrali plik o rozmiarze 130 MB, w którym zawarto tysiące liczb pierwszych oraz plik MP3 z piosenką The Instar Emergence, autorstwa… 3301. Utwór zaczyna się od… odgłosów Cykad.



Kolejne kroki prowadziły do konta na Twitterze, na którym pojawiały się tajemnicze liczby oraz kolejnych lokacji na całym świecie (między innymi na Okinawie). Z czasem do grona wtajemniczonych dołączyła kolejna grupa użytkowników. Znowu otrzymali oni swoje prywatne zagadki, tym razem w formie testu osobistego.

Świat nadal nie wie kim są ludzie tworzący projekt Cicada 3301 i pewnie przez długi czas jeszcze się nie dowie. Możemy jedynie domyślać się, że jest to jakaś organizacja, grupa bardzo inteligentnych ludzi, specjalistów od kodów i szyfrów. Jednak nadal tajemnicą pozostaje to czym się kierują.

Dnia 4 stycznia 2014 roku najprawdopodobniej zacznie się kolejna gra. Weźmiesz w niej udział?



źródło

Oznaczenia wiekowe materiałów są zgodne z wytycznymi
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie
Funkcja pobierania filmów jest dostępna w opcji Premium
Usługa Premium wspiera nasz serwis oraz daje dodatkowe benefity m.in.:
- całkowite wyłączenie reklam
- możliwość pobierania filmów z poziomu odtwarzacza
- możliwość pokolorowania nazwy użytkownika
... i wiele innnych!
Zostań użytkownikiem Premium już od 4,17 PLN miesięcznie* * przy zakupie konta Premium na 6 miesięcy. 6,00 PLN przy zakupie na jeden miesiąc.
* wymaga posiadania zarejestrowanego konta w serwisie
 Nie dziękuję, może innym razem