📌 Ukraina ⚔️ Rosja Tylko dla osób pełnoletnich - ostatnia aktualizacja: Wczoraj 21:49
Maj 2014
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
Czerwiec 2014
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30
Lipiec 2014
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

Cyganie w Hogwarcie

BongMan2014-06-07, 13:58
- Do jakiego domu w Hogwarcie przydzielani sa mlodzi cyganscy czarodzieje?
- Do Gryffindoru.

ukryta treść
Gryfić - śmierdzieć.

Skandal na cmentarzu

uneventful2014-06-07, 21:10
Skandal na cmentarzu w Marklowicach Górnych. Podczas pogrzebu matki, rodzina odkryła, że zwłoki ojca który zmarł kilka lat wcześniej, grabarze wyciągnęli z grobu, ukryli w worku i porzucili obok grobu. Policja już prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

Cytat:

Osiem lat wcześniej zmarł ojciec Pana Grzegorza. Rodzina zamówiła wówczas u zarządcy cmentarza grób głębinowy, ponieważ matka mężczyzny chciała po śmierci spocząć obok męża. Najprawdopodobniej ktoś wówczas nie wykonał zamówienia, a grób wykopano płytszy i tańszy. Nie zmieściłyby się w nim dwie trumny. Z ustaleń reporterów TTV wynika, że grabarz wyciągnął trumnę pochowanego osiem lat wcześniej ojca pana Grzegorza, jego zwłoki ukrył w worku, worek zaś porzucił niedaleko w krzakach i dla niepoznaki przykrył narzędziami. - Z tego co słyszałem, chcieli żeby wszystko było dobrze, po odejściu wszystkich żałobników chcieli wrzucić worek ze zwłokami ojca na trumnę mamy i zasypać ziemią - mówił w reportażu TTV Grzegorz Pawłocki Podczas niedawnego pogrzebu matki Pana Grzegorza, rodzina zmarłej zorientowała się jednak, że w grobie nie ma trumny z ciałem ojca. Jego zwłoki odkryli nieopodal pod krzakami. Jak informuje w reportażu TTV asp. sztab. Robert Wajda z cieszyńskiej Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie - Na miejsce tego zdarzenia został automatycznie wysłany technik kryminalistyki, grupa dochodzeniowo-śledcza, jak również pracownik stacji sanitarno-epidemiologicznej, pod którego nadzorem były wykonywane czynności. Policja pod nadzorem prokuratory prowadzi w tej sprawie śledztwo, zarzutów jeszcze nikomu nie postawiono. Grabarz i jego pomocnik dostali naganę i zostali odsunięci od obowiązków.





Ciąg dalszy:

Grabarz idiota szydzi ze zwłok, które wyrzucił w krzaki

Nie ma słów, by opisać bezczelność grabarza, który wyrzucił z grobu zwłoki zmarłego 8 lat temu człowieka, bo nie mieściła się kolejna trumna! Pozbawiony ludzkich uczuć niegodziwiec śmiał jeszcze żartować z całej sytuacji. – Ojciec świetnie się zachował. Wystarczyłoby wyprać garnitur i mógłby iść na imprezę! – śmiał się do rozpuku, gdy syn wyrzuconego z grobu zobaczył, że ciało taty leży w cmentarnych krzakach...

Ten horror rozegrał się na cmentarzu w Marklowicach Górnych koło Cieszyna. Tam odbywał się pogrzeb Olgi Pawłockiej (†79 l.). Ale rozleniwionym grabarzom nie chciało się kopać zbyt głębokiego grobu i aby zmieścić trumnę, wyrzucili z mogiły... jej męża Bogdana (†77 l.). Ciało porzucili w białym worku w krzakach. Trumna zaś zniknęła. Syn zmarłych, Grzegorz, był przerażonym tym, co zobaczył.

Cytat:

– Podszedłem po pogrzebie do grabarzy, którzy w spokoju koło zwłok mojego taty jedli śniadanie i zapytałem, co to ma znaczyć? Powiedzieli, że nic się przecież nie dzieje. I że ciało ojca włożą na wierzch trumny z ciałem mamy. Potem jeszcze dodali, że ojciec świetnie się zachował. Wystarczyłoby wyprać garnitur i mógłby iść na imprezę – opowiada wciąż roztrzęsiony pan Grzegorz.



Jak na razie nikt nie ma postawionych w tej sprawie zarzutów.

Lincz zostawiam Wam

a wiec do rzeczy:
Cytat:

Do szpitala papieskiego w Zamościu w ciężkim stanie trafił 32-letni zamościanin. Karetka zabrała go z ul. Polnej. Mężczyzna leżał na chodniku skuty kajdankami. Był nieprzytomny. Czy przyczynili się do tego mundurowi?

Wszystko działo się w Dzień Matki, 26 maja. Wieczorem (około godz. 19) dyspozytor pogotowia ratunkowego otrzymał zgłoszenie, że na ul. Polnej przytomność stracił młody mężczyzna i nie daje oznak życia. Potrzebna była pilna pomoc.
Karetkę wzywali policjanci. Zamościanin przestał oddychać, gdy funkcjonariusze próbowali go zatrzymać. Z relacji świadków wynika, że między zatrzymywanym a mundurowymi doszło do szarpaniny. Policja próbowała go obezwładnić. Nagle mężczyzna przestał oddychać. Nie wiadomo, czy stało się to podczas szarpaniny, czy dopiero gdy leżał na chodniku.
Co było powodem zatrzymania czynności życiowych u 32-latka? Czy mogli przyczynić się do tego interweniujący policjanci? A jeśli tak, to w jaki sposób? Nieoficjalnie dowiadujemy się, że mężczyzna, kiedy był przyjmowany do szpitala, miał otarcia i siniaki na ciele. Skąd się wzięły?
Na te i podobne pytania wciąż nie ma odpowiedzi.
Ekipa pogotowia, która przyjechała na miejsce, podjęła reanimację. Ratownikom udało się przywrócić akcję serca, jednak mężczyzna był wciąż nieprzytomny. W stanie bardzo ciężkim trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy w szpitalu papieskim. Lekarz dyżurny, który przyjmował pacjenta, o jego stanie i okolicznościach, w jakich zabrała go karetka, poinformował prokuraturę.


Dobra, to tekst zaj!@any perfidnie z strony okolicznego tygodnika.
A teraz ode mnie, jest wiele wersji, prawdopodobnie to policja sie przyczyniła do śmierci tego goscia, mamy kolejny przykład bezkarnosci policji.
Czekam na gównoburze od Was, drodzy Sadole, ale bądź co bądź myśle ze temat po raz kolejny warty uwagi. Pozdrawiam.
Od siebie dodam ze sk🤬ole z Zamościa pozwalają sobie na za dużo trochę...

Kurator K🤬a!

HaSz232014-06-07, 9:27
Głośna afera w Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie). Pedagog z domu dziecka w tym mieście zgw🤬cił, a potem szantażem zmuszał do prostytucji 14-latkę z Golubia-Dobrzynia. - Mężczyzna czeka na proces w areszcie. Za zbrodnię, której się dopuścił grozi mu do 15 lat więzienia - informuje WP.PL Jarosław Kosiński, szef Prokuratury Rejonowej w Golubiu-Dobrzyniu.

Mieszkańcy Grudziądza i okolic nie mogą uwierzyć w prokuratorskie oskarżenia. Dominik Ż. był osobą znaną i szanowaną. Pracował jako wychowawca w domu dziecka, śpiewał też w lokalnym zespole rockowym. Według „Gazety Pomorskiej” był także kuratorem sądowym.

Jak udało nam się ustalić, nastolatka nie była podopieczną 33-latka. Pedofil zwabił ją za pomocą internetu. Najpierw przez wiele dni budował relację z ofiarą zdobywając jej zaufanie. Później namówił 14-latkę na spotkanie. Według wstępnych ustaleń, pedagog po randce zaproponował dziewczynie, że odwiezie ją do domu. Zamiast tego wywiózł Asię do lasu w pobliskim Owieczkowie, gdzie dwukrotnie dopuścił się gw🤬tu. Później – także pod przymusem – zrobił ofierze pornograficzne zdjęcia.

- Przeciwko temu mężczyźnie został już wystosowany akt oskarżenia. Zarzucamy mu gw🤬t na osobie nieletniej. Kodeks karny określa tego typu czyny jako zbrodnie - mówi nam Jarosław Kosiński.

Według prokuratury, po gw🤬cie pedagog przez kilka tygodni szantażował 14-latkę. Chciał zmusić ją, żeby pracowała dla niego jako prostytutka. Mężczyzna zamieścił nawet anons w internecie z numerem telefonu dziewczyny i groził jej, że jeżeli nie będzie wykonywała poleceń, to rozwiesi jej roznegliżowane zdjęcia po rodzinnej miejscowości. Żądał także, żeby nagrywała swoje stosunki z klientami i przekazywała mu wszystkie zarobione pieniądze.

Jakby tego było mało, dewiant straszył 14-letnią Asię kolejnymi gw🤬tami i kazał jej uprawiać seks z psem. Zdesperowana dziewczyna zdecydowała się w końcu przerwać milczenie i powiedzieć o wszystkim matce. Tego samego dnia obie pojawiły się na komendzie i złożyły doniesienie o popełnieniu przestępstwa.

Policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Zastawili pułapkę na zboczeńca aranżując kolejne spotkanie z pokrzywdzoną. Zaskoczony przez kryminalnych Dominik Ż. nie chciał się jednak poddać. Najpierw próbował uciec osobową skodą, potrącając przy tym jednego z funkcjonariuszy. Gdy został zmuszony do opuszczenia pojazdu, rzucił się z pięściami na stróżów prawa i poturbował ich.

W trakcie przeszukania policjanci znaleźli w mieszkaniu pedagoga materiały z dziecięcą pornografią. Zabezpieczyli także komputer i telefony w których znajdowały się niezbite dowody na winę 33-latka.

Podczas przesłuchania Dominik Ż. nie przyznał się do winy. Twierdził, że ofiara dobrowolnie umówiła się z nim na seks, a on zaś nie miał świadomości, że jest niepełnoletnia. Ponadto zeznał, że dziewczyna go pomawia, bo jest mu winna pieniądze.

- Za popełnioną zbrodnię 33-letniemu Dominikowi Ż. grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności – mówi WP.PL prokurator Kosiński.

Jak dodał Kosiński, oprócz zarzucanego mu gw🤬tu na nieletniej poniżej 15. roku życia, zmuszania jej do współżycia z innymi dorosłymi, szantażowania, posiadania dziecięcej pornografii, mężczyzna odpowie także za czynną napaść na funkcjonariuszy policji. Przestępca seksualny oczekuje na proces w grudziądzkim areszcie.

Ta historia to przestroga dla wszystkich młodych osób, które przez różnego rodzaju komunikatory i portale społecznościowe szukają w sieci nowych znajomych, przyjaźni, kolegów czy też sympatii. Pamiętajmy, że nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie komputera… Nie wiem po co trzymac i karmic takiego h🤬ja wpierw na wyr🤬anie przez lwy albo hieny poetm na powolne tortury zakonczone zgonem takie jest moje zdanie.

Oznaczenia wiekowe materiałów są zgodne z wytycznymi
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie
Funkcja pobierania filmów jest dostępna w opcji Premium
Usługa Premium wspiera nasz serwis oraz daje dodatkowe benefity m.in.:
- całkowite wyłączenie reklam
- możliwość pobierania filmów z poziomu odtwarzacza
- możliwość pokolorowania nazwy użytkownika
... i wiele innnych!
Zostań użytkownikiem Premium już od 4,17 PLN miesięcznie* * przy zakupie konta Premium na 6 miesięcy. 6,00 PLN przy zakupie na jeden miesiąc.
* wymaga posiadania zarejestrowanego konta w serwisie
 Nie dziękuję, może innym razem