📌 Ukraina ⚔️ Rosja Tylko dla osób pełnoletnich - ostatnia aktualizacja: Wczoraj 23:12
Lipiec 2013
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
Sierpień 2013
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
Wrzesień 2013
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30

Spotted: Czarnobyl

rauliczek2013-08-02, 0:57
Bliźniaki syjamskie (dwaj bracia) poszukują dziewczyny. Najchętniej bliźniaczki, ewentualnie jedna grubsza. Najlepiej opisuje nas słynne powiedzenie: "co dwie głowy to nie jedna". Szukamy dziewczyn zdolnych manualnie. Mamy dwie lewe ręce, fajnie gdyby one miały dwie prawe. Lubimy komedie romantyczne, nasza ulubiona to "Czarnobyl. Reaktor strachu". Zawsze głośno się przy niej śmiejemy a jednym z głównych potworów jest nasz wujek Albert. Wbrew pozorom jest czarującym facetem. Niech Was nie zmyli kolczasty ogon. I tak musieli trochę te kolce przygolić. Ale do rzeczy. Wyróżniamy się poczuciem humoru na tle konkurencji. Przykładowo, zawsze przy obcych żartujemy, że nie szukamy dziewczyny bo już mamy swoją drugą połówkę (he he). Jesteśmy spragnieni miłości i gotowi oddać całe swoje serce naszej wybrance (spokojnie, mamy drugie jkbc). Na życzenie możemy oprawić je w ramkę lub ozdobny słoik. Do wszystkich chętnych pań: spotkajmy się przy wejściu do pijalni "Re: AKTOR". Najlepiej w nocy, lubimy randki w ciemno. Pozdrawiamy: Mat oraz Eusz.

Smerfy jako komuniści

konto usunięte2013-08-02, 22:15
Wioska smerfów to radziecki kołchoz pełen szczęśliwych marksistów, Papa Smerf to Józef Stalin, a Gargamel to chciwy Ż__ kapitalista. Oto ukryte znaczenie kultowej serii.

Drugie dno
Dzieła kierowane do najmłodszych nigdy nie były całkiem wyprane z ukrytych znaczeń. Technikę przemycania politycznych treści mistrzowsko opanował już wiele lat temu George Orwell, autor „Folwarku zwierzęcego”. Stosują ją także współcześni twórcy pop kultury. I tak zeszłoroczny film o Batmanie w rzeczywistości miał dotyczyć walki kapitalistów z „oburzonymi”. Nie inaczej jest ze smerfami. Antoine Buéno, wykładowca prestiżowej szkoły Sciences Po, w 2011 roku wydał książkę, w której poddał wioskę smerfów analizie polityczno-ekonomicznej. „Mała niebieska książeczka” zyskała już we Francji miano kultowej.

Twórca smerfów, Belg Pierre Culliford (Peyo), bez wątpienia odwoływał się do bieżącej polityki w swoich komiksach. Jaskrawym przykładem jest album, w którym wioska niebieskich skrzatów w wyniku wielkiej kłótni zostaje podzielona na walczące ze sobą Północ i Południe. To nawiązanie do konfliktu Flamandów i Walonów w Belgii, który zaostrzył się niedługo przed ukazaniem się albumu. Był to również okres zimnej wojny. Kiedy powstawały smerfy, na Zachodzie występowały silne tendencje prokomunistyczne i panowało rozczarowanie kapitalizmem. Ostatni przed śmiercią Peyo album („Smerf bankier”) został wydany niedługo po upadku muru berlińskiego i opowiadał o tragicznej w skutkach decyzji o wprowadzeniu pieniędzy do wioski smerfów. Czy kultowa seria to apoteoza ZSRR?

Pieniądz śmierdzi


Według Buéno gospodarka wioski jest oparta na autarkii i panuje w niej marksistowska zasada: „każdy według swoich zdolności, każdemu według potrzeb”. I tak, niezależnie od wysiłku, każdy skrzat otrzymuje tyle samo. Nie występują jednak pieniądze ani handel. Niebieskie stwory wykazują niechęć wobec złota. W albumie „Smerf bankier” Górnik mówi: „Złoto? Pfff… To świństwo… To tylko się błyszczy i nic więcej!”. Z kolei kiedy innym razem jeden ze smerfów zmienia swój biały strój na złoty, zostaje wyśmiany przez innych.

I nic dziwnego. Na początku serii Gargamel odkrywa magiczny przepis, który pozwoli mu zamienić każdą skałę w złoto. Smerf jest ostatnim składnikiem, którego czarownik potrzebuje dodać do mikstury. Zamiłowanie do cennego kruszcu jest więc synonimem niegodziwości i chciwości. A w najlepszym przypadku jest niezrozumiałym szaleństwem. Kiedy Pracuś konstruuje maszynę zdolną przemienić wielki worek orzechów w kawałek złota, a Papa Smerf pyta go, co zamierza z nim zrobić, ten odpowiada: „Kupię wielki worek orzechów…”.

Niechęć do złota i pieniędzy znajduje swój finał w ostatnim albumie Peyo. Wprowadzenie handlu i gotówki szybko prowadzi do degeneracji i burzy równość w wiosce smerfów. Ci bardziej produktywni, np. Pracuś i Łasuch, bogacą się, podczas gdy inni, jak Śpioch, Poeta czy Smerfetka, ubożeją i ulegają stygmatyzacji. Kiedy wioska chyli się ku upadkowi, następuje rewolta, a Papa Smerf zarządza koniec przygody z kapitalizmem. I nic dziwnego. Ten poczciwy brodacz to nikt inny, jak sam Józef Stalin.

Papa Stalin

Chociaż rację mają ci, którzy dostrzegają podobieństwo między Papą Smerfem a Karolem Marksem, Buéno widzi w szefie smerfów Józefa Stalina, ponieważ Marks nigdy nie stał na czele państwa. Z kolei Ważniak to Lew Trocki. Nie tylko z powodu okularów. Ważniak krytykuje poczynania smerfów, daje im lekcje i pełni rolę wroga publicznego. Jest jedynym smerfem, wobec którego wszyscy używają siły.

Poza wrogami wewnętrznymi, ZSRR miał wroga zewnętrznego – kapitalizm. Czyli Gargamela i Klakiera. Czarownik marzy o kumulowaniu bogactwa i jest chciwym egoistą. Tak, jak kapitaliści w radzieckiej propagandzie. Jest też brzydki, garbaty, niechlujny i ma orli nos. Według Buéno Gargamel jest więc stereotypowym Ż__em. Co więcej, chociaż w Polsce jego kot nazywa się Klakier, w oryginalnej wersji jego imię brzmi Azraël. W okresie stalinowskim antysemityzm szedł w parze z antykapitalizmem. Ale to nie koniec.

Smerfny kołchoz

Egalitaryzm, antyindywidualizm i prymat grupy to kolejne dowody na radzieckie korzenie smerfów. Poza kilkoma wyjątkami wszystkie skrzaty wyglądają identycznie i tak samo się ubierają. I tylko w grupie są silne. W „Smerfach” jednostka jest słaba, próżna i popełnia błędy.

Tylko grupa przyczynia się do dobra ogółu. Smerfy organizują roboty publiczne, które polegają na budowie i naprawie tamy, która chroni ich przed zalaniem. Do złudzenia roboty te przypominają wielkie prace irygacyjne w ZSRR. Reszta wspólnych aktywności przywołuje na myśl kołchozy, sowchozy, a nawet gułag. W jednym z albumów Papa Smerf krzyczy: „Wszystkie smerfy powstały po to, aby pracować!”. Historia pewnego malkontenta pokazuje, że z wioski nie można odejść. A nie wszyscy są zadowoleni. Rolę bumelantów i reakcjonistów pełnią Śpioch, Laluś, Ciamajda i Maruda.

Precz z demokracją

Sprzeciw nie prowadzi jednak do niczego dobrego. Wioska funkcjonuje dzięki mądrości ojca narodu – Papy Smerfa vel Józefa Stalina. Jak ktoś się go nie słucha, sprowadza na innych niebezpieczeństwo, jak np. Poeta, który otworzył tamę, aby przypodobać się Smerfetce. Ważniak, który poza rolą Trockiego, pełni funkcję policji politycznej i donosiciela, często przypomina, że Papa Smerf ma zawsze rację. Przywódca się nie myli. I jest tylko jeden.

Niebieskie stworki są przeciwnikami demokracji. W jednym z albumów („Smerf naczelnik”) pewien smerf pod nieobecność Papy Smerfa zostaje wybrany w demokratycznych wyborach na szefa wioski. A to dzięki kampanii, w czasie której obiecywał wszystkim to, co chcieli. Po przejęciu władzy szybko wprowadza dyktaturę. Lekcja jest jasna: wybory to manipulacja, a demokracja to najkrótsza droga do tyranii.

Wreszcie, smerfy używają nowomowy, uganiają się za Klakierem z sierpem i młotem oraz wszystkie noszą czapkę frygijską – największy symbol rewolucji. Buéno przywołuje też mniej znaną teorię, która łączy smerfy z nazizmem i rasizmem. Rzeczywiście – album „Czarne smerfy” został w USA ocenzurowany. Zresztą cała seria filmów o niebieskich skrzatach została tak ugrzeczniona i zmodyfikowana względem belgijskiego oryginału Peyo, aby nie wypaczała młodych amerykańskich umysłów.

Po co teraz bawić się w takie analizy? Przede wszystkim uwrażliwiają one na poszukiwanie sensu nawet tam, gdzie z początku go nie widać. Są też dobrym ćwiczeniem intelektualnym. Tego typu ćwiczeń musiało zabraknąć niektórym czytelnikom, którzy autorowi „Małej niebieskiej książeczki” grożą śmiercią.

Mam nadzieję, że to Wam zrujnowało dzieciństwo

Źródło: onet.pl

Gdzie nie wrzucać niepełnosprawnych?

konto usunięte2013-08-02, 22:56


Materiał własny, znalezione w Cieszynie podczas wyprawy po czeskie piwo i czeskie przyprawy...
Mój debiut na sadistic.
Część materiałów na tej stronie jest widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników
Zaloguj się lub zarejestruj aby je zobaczyć.
Zarejestruj się

Zostań użytkownikiem Premium - wyłącz reklamy i wspieraj serwis!

Takie tam fotki

konto usunięte2013-08-02, 20:51

Reszta ciekawostek w komentarzu



Proszę modów o edycję bo coś zawiecha na sadolu jest
1. TO NIESPRAWIEDLIWE I NIEHISTORYCZNE, BY POTĘPIAĆ UCZESTNIKÓW POWSTANIA WARSZAWSKIEGO NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW UJAWNIONYCH PO FAKCIE, KTÓRE W TAMTYCH CZASACH NIE BYŁY ZNANE.

Na przykład teraz wiemy, że Armia Czerwona wstrzymywała się z wkroczeniem do Warszawy. Jednak pod koniec lipca/na początku sierpnia 1944 roku polscy przywódcy i dowódcy sowieccy wierzyli, że Armia Czerwona wkroczy do miasta. Ósmego sierpnia Marszałkowie Żukow i Rokossowski nawet nakreślili plan ofensywy na Warszawę i dalej. Tak więc niemożliwe jest wymagać od Polaków, by „wiedzieli co Stalinowi chodziło po głowie”. W tamtym momencie nikt nie wiedział jakie są zamiary Stalina. Nawet on sam.



2. DECYZJE O ROZPOCZĘCIU POWSTANIA PODJĄŁ 25 LIPCA POLSKI RZĄD W LONDYNIE PO DŁUGICH KONSULTACJACH Z ZACHODNIMI ALIANTAMI.

Nie została ona podjęta lekkomyślnie czy niedbale. Przeszła po serii ostrych debat w gabinecie. Rząd przekazał dalsze decyzje odnośnie daty i operacji podległym mu dowódcom AK w Warszawie. Zarówno politycy jak i wojskowi działali odpowiedzialnie.

Premier Mikołajczyk za radą amerykańskiego prezydenta Roosevelta natychmiast poleciał do Moskwy, by skoordynować plany ze Stalinem. To była wina dyplomacji alianckiej, a nie tylko premiera Mikołajczyka, że jego misja się nie powiodła. Co do samych przywódców AK to po prostu wykonywali oni rozkazy. Zgodnie z dostępnymi informacjami dobrze wyznaczyli „Godzinę W”.

3. 1 SIERPNIA WSZYSCY SPECJALIŚCI WOJSKOWI – NIEMIECCY, SOWIECCY, POLSCCY, BRYTYJCCY I AMERYKANCCY – BYLI ZGODNI, ŻE POWSTANIE NIE MOGŁOBY TRWAĆ DŁUŻEJ NIŻ 6-7 DNI.

Uznano, że w ciągu tygodnia Armia Krajowa musiałaby się poddać albo Niemcom, albo nacierającym Sowietom. Generał Bór-Komorowski w rozmowie ze swoją żoną 31 lipca powiedział, że jeżeli nie zginie, to w ciągu tygodnia wyląduje w sowieckiej celi. Nikt nie zdołał przewidzieć tego, co się później wydarzy: a) Wehrmacht rozpocznie udaną kontrofensywę, która odeprze Sowietów od linii Wisły; b) SS nie będzie w stanie stłumić AK.

4. ARMIE MOGĄ JEDYNIE BYĆ ROZLICZANE ZGODNIE ZE SWOIMI CELAMI. NIE MOGĄ BYĆ POTĘPIONE ZA TO, ŻE NIE OSIĄGNĘŁY ZWYCIĘSTW, KTÓRYCH NIGDY NAWET NIE PRÓBOWAŁY OSIĄGNĄĆ.

Na przykład Armia Krajowa nigdy nie miała złudzeń, że „pokona Wehrmacht”, czy że „wyzwoli i utrzyma Warszawę na czas nieokreślony”. Ich założenia były skromniejsze i bardziej realistyczne. Zamierzali przejąć znaczną część miasta na okres 5-6-7 dni w taki sposób, by osłabić niemiecką linię obrony. Chcieli także, by świat usłyszał o tym, że Warszawa jest polskim miastem i że patriotyczni polscy żołnierze wewnątrz miasta są gotowi dać odczuć swoją obecność. Wszystkie te cele zostały osiągnięte. W rzeczy samej dziewięciokrotnie przekroczyły te założenia. Z punktu widzenia militarnego był to zaskakujący i znakomity sukces .

5. TO NIEPRAWDA, ŻE DOWÓDZTWO ARMII KRAJOWEJ POZOSTAWAŁO OBOJĘTNE NA LOS CYWILÓW.

Orientowali się, że niektórzy cywile byli przeciwni Powstaniu. Równocześnie mieli dobre powody ku temu, by uważać, że NIE rozpoczęcie Powstania może przynieść skutki katastrofalne. Najgorszym scenariuszem dla cywili byłaby długa bitwa frontowa pomiędzy Wehrmachtem a Armią Czerwoną, która toczyłaby się w obrębie miasta. (Nieco wcześniej dziesiątki tysięcy mieszkańców Mińska białoruskiego zginęło w taki sposób).

Nie mieli wątpliwości, że SS było zdolne do morderczych odwetów – takich jak później popełniło na Woli. Jednak powszechnie oczekiwano, że w ciągu tygodnia Sowieci wkroczą do miasta. Raz jeszcze nikt nie przewidział, jakie działania podejmą Naziści, gdyby Sowieci nie weszli. Tylko na początku września Himmler powiedział Hitlerowi, że nadarza się szansa na totalne unicestwienie miasta „które od siedmiuset lat blokuje niemiecką drogę na Wschód”.

6. KAPITULACJA, KTÓRA OSTATECZNIE MIAŁA MIEJSCE W PAŹDZIERNIKU, PO 63 DNIACH, REPREZENTUJE TRIUMF DETERMINACJI I UMIEJĘTNOŚCI ROKOWAŃ.

Te warunki zostały ustalone gdyż SS nie było w stanie zakończyć Powstania w taki sposób w jaki sobie życzyli – bezwarunkowym poddaniem, które poprzedziłoby ogólna masakrę. Polacy zmusili niemieckich negocjatorów, by wyjątkowo uznać AK za legalnych kombatantów i odesłać ich do obozów jenieckich, a nie do obozów koncentracyjnych, a cywile mieli być ewakuowani w spokojny i zorganizowany sposób.

7. ANI POLSKI RZĄD, CZY ZACHODNI ALIANCI NIE UWAŻALI, ŻE WYNIK POWSTANIA WARSZAWSKIEGO BĘDZIE GŁÓWNYM DETERMINANTEM PRZYSZŁOŚCI POLITYCZNEJ POLSKI.

W 1944 roku zachodnie siły wciąż działały w wierze, że wszystkie problemy zostaną uzgodnione podczas wielkiej międzynarodowej konferencji pokojowej zbliżonej do tej, która rozstrzygnęła Pierwszą Wojnę Światową w 1919 roku. Do tego momentu uważano, że decyzje podjęte na konferencji w Teheranie za tymczasowe. O Jałcie, jeszcze nikt nie myślał. Natomiast Rządowi na uchodźstwie powiedziano bez ogródek, że przyszłość Polski będzie zagrożona, jeśli Armia Krajowa NIE będzie walczyła.

8. JEŚLI KTOŚ SZUKA NAJBARDZIEJ FUNDAMENTALNYCH POWODÓW, DLA KTÓRYCH POWSTANIE WARSZAWSKIE ZAKOŃCZYŁO SIĘ TAK TRAGICZNIE, TRZEBA SZUKAĆ GŁĘBIEJ NIŻ POLSKIE DECYZJE I POLSKIE DZIAŁANIA. POLSKA BYŁA CZĘŚCIĄ WIELKIEJ MIĘDZYNARODOWEJ KOALICJI I GŁÓWNĄ PRZYCZYNĄ TEJ TRAGEDII BYŁ OPŁAKANA W SKUTKACH PORAŻKA KOORDYNACJI WSPÓLNYCH DZIAŁAŃ KOALICYJNYCH.

W tej porażce Polacy na pewno odegrali swoją rolę. To ich stolica była zagrożona i mogli byli przedstawić bardziej zjednoczony front, by skuteczniej zwrócić uwagę swoich sojuszników na dramatyczna sytuacje w kraju. Z drugiej strony Rząd Polski w 1944 roku był osłabionym partnerem w naradach Aliantów. Polska nie może być uważana za głównego winowajcę. Dwóch siłaczy, którzy mogliby zapobiec tragedii to po pierwsze Roosevelt, który już trzymał klucze do kwatermistrzostwa Armii Czerwonej, a po drugie Stalin.

źródło: natemat.pl

Zdjęcia z II Wojny Światowej - ciąg dalszy

konto usunięte2013-08-02, 22:18
Dalszy ciąg zdjęć związanych z II Wojną Światową.Poprzedni temat: sadol.pl/zdjecia-z-ii-wojny-swiatowej-vt219041.htm

Rozbity B-24 na lotnisku w San Giovanni



Zniszczony ciężki, amerykański bombowiec Consolidated B-24M-5-FO Liberator (numer seryjny 44-50468) z 740. Szwadronu należącego do 455. Grupy Bombowców wchodzącej w skład 15. Armii. Skutkiem katastrofy była śmierć 15 członków załogi.

Żołnierze Wehrmachtu w niewoli sowieckiej.


Historycy, badając powojenne dokumenty, twierdzą, że w okresie od dnia 22 czerwca 1941 r. do końca wojny, do niewoli sowieckiej trafiło 5.700.000 żołnierzy Wehrmachtu. Na początku 1945 roku, 930.000 z nich znajdowało się w obozach jenieckich. 1.000.000 więźniów, którzy służyli w oddziałach pomocniczych (Hilfswillige) zostało zwolnionych z obozów. 3.300.000 (57%) zmarło, z czego prawie 2 mln z nich w lutym 1942 roku.

Rosyjski jeniec wojenny i żołnierze Waffen-SS


Sowiecki jeniec wojenny, nazwisko i stopień są nieznane. Z jakiegoś powodu, żołnierze Waffen-SS wiozą go z tyłu ciężarówki.
Za plecami rosjanina - ciężarówka radzieckiej produkcji - ZIS-5.

Zatonięcie japońskiego lotniskowca „Zuikaku"



Ostatnie opuszczanie flagi(żołnierze salutują) na japońskim lotniskowcu „Zuikaku" („Żuraw Przynoszący Szczęście"). Załoga znajduje się na rufie lotniskowca.

"Zuikaku" został zatopiony przez amerykańskiego lotniskowiec w bitwie pod Leyte, gdzie był flagowym okrętem admirała Jisaburō Ozawy. Zostało uratowanych 47 oficerów i 815 marynarzy.


Martwy radziecki żołnierz z granatem.



Ciało radzieckiego żołnierza ściskającego w ręce granat(RGD-33)

Fontanna „Taniec Dzieci” w Stalingradzie.



Słynne zdjęcie - fontanna „Taniec Dzieci" na placu stacji w Stalingradzie po hitlerowskim nalocie. Dworzec został zbombardowany 23 sierpnia 1942 roku.

Wojska radzieckie zdobywa Frauenburg.



Wojska radzieckie zajmują Frauenburg w Prusach Wschodnich, dzisiejszy Frombork.

Data zrobienia zdjęcia: luty 1945

Sowieccy saperzy w Stalingradzie



Sowieccy saperzy odminowują pole minowe wroga w rejonie Stalingradu.Żołnierz uzbrojony w pistolet maszynowy PPSh-41.
Mina na zdjęciu - niemiecki przeciwpancerny Tellermine 35 (T.Mi.35). Na wyposażeniu armii niemieckiej od 1935 roku. 5,5 kg materiałów wybuchowych.

Data zrobienia zdjęcia: listopad 1942


Zakamuflowane T-34



Ukryte sowieckie, średnie czołgi T-34 w kamuflażu zimowym. Karabin wiszący na pancerz - niemiecki Mauser Kar-98 R.

Data: styczeń 1942 roku
Miejsce: Rzhev


Niemieccy jeńcy pojmani przez żołnierzy 3. Frontu Białoruskiego.




Niemieccy jeńcy pojmani w strefie ofensywnej 3. Frontu Białoruskiego .

Data wykonania zdjęcia: 1944 rok


Niemieccy żołnierze sprawdzają wytrzymałość szubienicy



Miejsce: Smoleńsk, ZSRR
Data: 02.06.1942


Polscy żołnierze w czeskiej/polskiej wsi Komorní Lhotka (Ligotka Kameralna)



Polscy żołnierze pozują z herbem Czechosłowacji zdjętym podczas przejmowania czeskiej wsi Komorní Lhotka.

Miejce: Komorní Lhotka, Czechosłowacja
Data: październik 1938 roku

Oznaczenia wiekowe materiałów są zgodne z wytycznymi
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie
Funkcja pobierania filmów jest dostępna w opcji Premium
Usługa Premium wspiera nasz serwis oraz daje dodatkowe benefity m.in.:
- całkowite wyłączenie reklam
- możliwość pobierania filmów z poziomu odtwarzacza
- możliwość pokolorowania nazwy użytkownika
... i wiele innnych!
Zostań użytkownikiem Premium już od 4,17 PLN miesięcznie* * przy zakupie konta Premium na 6 miesięcy. 6,00 PLN przy zakupie na jeden miesiąc.
* wymaga posiadania zarejestrowanego konta w serwisie
 Nie dziękuję, może innym razem