Wysłany:
2014-11-16, 10:35
, ID:
3612282
Zgłoś
Moje doświadczenie z tanim sprzętem jest takie:
- posiadam bardzo dużo różnych bardzo tanich instrumentów i mam wyłącznie takie
- tanie instrumenty są dobre by zrozumieć z czym to się je. Na elektryku można i uczyć się grać bez wzmacniacza. Palce można wyćwiczyć i na najgorszym sprzęcie. To samo tyczy się solówek.
- jeśli ktoś nie wie na jakim grać chce instrumencie, to może zagracić piwnicę tanim chłamem. I co dalej? Pełna piwnica, a nie ma na czym grać tak naprawdę. Mój problem.
- na tanim sprzęcie da się nawet nagrać sensowne kawałki (cały album nagrany kamerką od laptopa, w tym flety, gitara, wokal itd. - "Katharsis Works - Monotheism " na youtube)