📌 Ukraina ⚔️ Rosja Tylko dla osób pełnoletnich - ostatnia aktualizacja: 52 minuty temu

#historia

Historia AK-47

konto usunięte2014-08-25, 12:03
Angielski wymagany
Witam, polecam przeczytać całość, bo historia na prawdę niezwykła.

Byłem dzisiaj na rybach i przydarzyło mnie się coś niezwykłego, nigdy tego nie doświadczyłem, ale po kolei. Wstałem sobie tak mniej więcej o 6 nad ranem, poszedłem nad jeziorko bo blisko mieszkam takiego fajnego łowiska, wziąłem ze sobą moja nową wędkę ale jakiej marki to nie wiem bo nie jestem w tym obeznany, komplet haczyków i chlebek na który łowie,doświadczeni wędkarze pewnie zapytają dlaczego nie robaki, otóż nie chciało mnie się ich kopać a zresztą mniejsza o to. no i ja idę nad to jeziorko, takie małe żadne tam wielkie i spotykam dwóch chłopaczków tak na oko jakieś ja wiem 16- 18 lat goło wąsy jak się to mówi, mieli na plecach dwa duże worki takie jak po kartoflach, trochę mnie to zdziwiło bo wory naprawdę wyglądały na ciężkie a jak już wcześniej wspomniałem ci dwaj to nie były jakieś pudziany tak na oko po 50 -60 kilo każdy, no i maja te wory w jednej ręce wypchane bo grube jakby tam był ze 50 kila kartofli, w drugiej ręce każdy miał po browarku, jakiej marki to nie wiem bo za bardzo nie zwróciłem uwagi. mówią do siebie dość głośno co mnie zdziwiło bo idą obok siebie a rozmawiali tak jakby siebie nie słyszeli. ja idę prosto na nich a oni prosto na mnie, ciągle do siebie nawijają dość głośno, ja se myślę naćpani, uciekli z psychiatryka czy co? zbliżają się do mnie ja do nich, patrzą się na mnie a ja na nich, atmosfera robi się dość napięta przynajmniej dla mnie bo nie jestem żadnym rambo nie mam uzika pod pacha co najwyżej to tą wędkę, ale se też tak myślę że szkoda byłoby rozbijać ją na ich łbach oczywiście jakby co bo ja nie mam w zwyczaju zaczepiać kogokolwiek, i se tak myślę że żal byłoby mnie tej wędki, ale z drugiej strony chyba ratowanie życia jest ważniejsze prawda? bo i po co mnie wędka jak pojadę do parku sztywnych, z bogiem będę te ryby łowił czy jak? dobra nie ważne, są coraz bliżej i bliżej, ja coraz bardziej zdenerwowany, dobra jesteśmy już na wyciągniecie dłoni, mijamy się, ja zaciskam tą wędkę w dłoni dość mocno, sytuacja robi się napięta jak baranie jaja. patrze cały czas przed siebie nie w podłogę bo gdzieś czytałem że to podobno oznaka słabości czy jakoś tak choć w internecie różne bzdury można natrafić, dobra sory bo znów zaczynam gadać o wątkach pobocznych ale sory tak już mam że mogę nawijać i nawijać bez końca, na czym to ja? aha to ja patrze w przód ,broń boże na nich, bo wiadomo że mógłbym zaraz usłyszeć " co się tak gapisz" i zarobić po papie za złe spojrzenie, no i tak idę mijamy się, oni są za mną, przyznam że w tym momencie trochi odetchnąłem i już myślałem że to była tylko panika z mojej strony bo nic mnie nie zrobili, byli trochę dziwni ale to szczegół. nagle słyszę za sobą "ej ziomuś", no to już wiedziałem że ta wędka na coś się przyda, obejrzałem się, a on do mnie "ziomuś, czekaj no" przystanąłem na chwile sam nie wiem dlaczego to zrobiłem, zawsze uczą żeby się nie zatrzymywać w poradnikach dotyczących starć na ulicy. dobra oni idą do mnie ja się na nich patrze , wędka w pogotowiu, myślę se uciekać czy grać kozaka, sparaliżowało mnie trochę, nagle ten mniejszy do mnie podchodzi kładzie butelkę na ziemi, z pleców powoli ściąga tego wora i mówi do mnie tak " ziomuś słuchaj czy nie chciałbyś kupić kila kartofli", myślę sobie jaja se ze mnie robi czy jak, no to rozwija ten wór i ja patrze no faktycznie kartofle. myślę sobie dobra wezmę od niego bo mnie jeszcze zglanuje, dałem mu piątaka a on na to że nie ma wydać a ja mówię reszty nie trzeba. potem każdy poszedł w swoją stronę, ja złowiłem dwa szczupaki i zjadłem se obiad z tymi ziemniaczkami no nie powiem było smaczne. to był dość dobry dzień.

Rekonstrukcja bitwy pod Mławą 2013

konto usunięte2014-08-15, 21:24
Witam chciał bym przedstawić Wam materiał o rekonstrukcji z mojego miasta
#0. Sierpnia 2014r. szykuje się następna rekonstrukcja

Ochotniczy Batalion Dnipro

konto usunięte2014-08-13, 16:31


Jak w tytule paramilitarny ochotniczy batalion dnipro niosacy pomoc 93 brygadzie wojsk ukrainskich w okolicach doniecka.

To będzie jedna z najlepiej udokumentowanych wojen w dziejach świata, według mnie bedzie nawet lepiej udokumentowana niz wojna w iraqu czy afghanistanie

A tu kolejne:

Zwiedzanie Masońskich grobów w Polsce

konto usunięte2014-08-07, 9:25
Tym razem zamiast iść wysoko w górę, zeszliśmy niecałe 2 metry pod ziemię. Eksplorowaliśmy podziemne ok. 60 m korytarze znajdujące się na terenie siedziby Stanisława Kostki Potockiego, założonej na początku XIX wieku w rejonie skarpy warszawskiej, na południe od Dolinki Służewieckiej w rejonie kościoła św. Katarzyny.

W niewielkiej skarpie na której znajduje się obecnie kościół i cmentarz wydrążono podziemia, będące elementem urządzenia parku. Budowla ta, to coś w rodzaju katakumb, zwana przez miejscową ludność „grobami masonów”. Nazwa nie jest bezpodstawna, ponieważ zarówno Ignacy jak i Stanisław Kostka Potoccy byli znakomitymi polskimi wolnomularzami końca XVIII i początku XIX wieku. Nie wszyscy wolnomularze żyli w zgodzie z kościołem i ostatnim miejscem ich spoczynku mogły być te katakumby." Samo ułożenie korytarzy na planie czworoboku ma związek z lożą wolnomularską, czyli miejscem spotkań masonerii.

W środku panowała niewiarygodnie wysoka wilgotność i niska temperatura, zegarek wskazał 10 °C (na zewnątrz około 30°C). Z półkolistych sklepień wyłożonych cegłą sączyła się stale woda. Nawy boczne będące miejscem na trumny i urny w niektórych miejscach, są doszczętnie zniszczone przez naturę i widać tam tylko ziemię z korzeniami. Wszystko to daje niesamowity klimat.
Pewnego razu łódź przybiła do małej meksykańskiej wioski.
Amerykański turysta podziwiając ryby złowione przez meksykańskiego rybaka zapytał ile czasu zajęło mu ich złapanie.
- Niezbyt długo - odpowiedział Meksykanin
- W takim razie dlaczego nie zostałeś na morzu dłużej żeby złapać więcej takich ryb? - zapytał Amerykanin.
Meksykanin wyjaśnił że ta mała ilość spokojnie wystarczy na potrzeby jego i całej jego rodziny.
- A co robisz z resztą wolnego czasu? - zapytał Amerykanin.
- Długo śpię, potem złowię kilka ryb, bawię się ze swoimi dziećmi, spędzam sjestę ze swoją żoną. Wieczorami wychodzę do wioski i spotykam się z moimi przyjaciółmi, wypijamy kilka drinków, gramy na gitarze, śpiewamy piosenki. Żyję pełnym życiem...
Amerykanin przerwał.
- Ukończyłem studia MBA na Harvardzie, myślę że mogę Ci pomóc. Powinieneś zacząć łowić ryby dłużej każdego dnia. Możesz zacząć sprzedawać ryby skoro będziesz łowić ich więcej. Mając dodatkowy przychód możesz kupić większą łódź. Za dodatkowe pieniądze, które przyniesie Ci większa łódź możesz kupić
drugą łódź i trzecią i tak dalej aż będziesz miał całą flotę statków. Zamiast sprzedawać swoje ryby pośrednikom będziesz mógł negocjować bezpośrednio z przetwórniami i może nawet otworzysz swoją własną fabrykę. Będziesz mógł wtedy opuścić tą małą wioskę i przeprowadzić się do Mexico City, Los Angeles albo nawet do Nowego Jorku! Stamtąd będziesz mógł kierować swoimi interesami.
- Ile czasu mi to zajmie? - zapytał Meksykanin.
- Dwadzieścia, może dwadzieścia pięć lat - odpowiedział Amerykanin.
- A co później?
- Później? Wtedy dopiero się zacznie - odpowiedział Amerykanin, uśmiechając się - Kiedy twój biznes będzie naprawdę duży, możesz zacząć sprzedawać akcje i robić miliony!
- Miliony? Naprawdę?... A co potem?
- Potem będziesz mógł przejść na emeryturę, mieszkać w małej wiosce na wybrzeżu, długo spać, bawić się z dziećmi, łowić czasami ryby, spędzać sjestę ze swoją żoną i spędzać wieczory bawiąc się ze swoimi przyjaciółmi...

*Morał tej historii: Pamiętaj dokąd chcesz dojść w swoim życiu, bo może już tam jesteś!*

Odchudzanie twarzy

konto usunięte2014-07-14, 4:02
Ojciec poprosił mnie kiedyś, bym pomógł mu przy naprawie naszego leciwego
samochodu. Zgodziłem się, bo akurat nie miałem nic lepszego do roboty. Kazał
mi usiąść za kierownicą, a sam położył się na kocu pod tylną częścią samochodu.
Grzebał tam chwilę, a po chwili krzyknął, bym odpalił silnik. Przypadkiem
zwolniłem hamulec ręczny, a samochód stoczył się do tyłu o jakieś pół metra,
może metr. Podskoczył, jakby najechał na spowalniacz lub dość duży kamień.
Wyskoczyłem ze środka i podbiegłem do miejsca, w którym leżał ojciec. Spytał,
czy nic mu nie jest, on ciągle leżąc zapewnił, że wszystko w porządku. Zdziwiło
mnie, że przed chwilą leżał za tylnym kołem, a teraz znajdował się na wysokości
drugich drzwi. Gdy wstał, zobaczyłem, że zimowa czapka, która wcześniej
szczelnie opinała jego głowę teraz wisi luźno, a wiatr, który tego dnia wiał mocno
rzuca nią na wszystkie strony. Ojciec podciągnął nakrycie głowy, które zsunęło
mu się na oczy odsłaniając głowę, która po bokach była spłaszczona.
Zamurowało mnie. Z jego nosa popłynęła stróżka gęstej krwi. Jego oczy były
dziwnie wypukłe, jakby wychodziły z oczodołów. Spytałem ponownie, czy aby
na pewno wszystko z nim w porządku. Znów zapewnił, że tak. Dokończyliśmy
naprawę, a potem wróciliśmy wspólnie do domu. Ojciec poszedł do łazienki, by
się umyć, a ja modliłem się, by niczego nie zauważył. Gdy wyszedł, był dziwnie
zadowolony. Cały czas masował się po szczęce, by w końcu wypalić: "Nie wydaje
ci się, że schudłem na twarzy"? Oczywiście powiedziałem, że tak. Zmarł w nocy.

Bajka

MaestroRCS2014-07-07, 9:54
Znalazłem gdzieś w jakiejś gazecie, zazwyczaj są tam c🤬jowe kawały, ale ten akurat trafił się dosyć dobry

Tata i mama Jasia mieli iść na kolację z okazji rocznicy, a Jasio miał zostać sam. Tata postanowił puścić mu bajki na słuchawkach. Gdy wrócili z kolacji, tata zobaczył Jasia walącego glową o okrwawioną ścianę i krzyczącego "chcę!". Tata załozył słuchawki, a tam:
- Chcesz? Opowiem Ci bajeczkę... Chcesz? opowiem Ci bajeczkę... Chcesz? Opowiem Ci bajeczkę...

Op🤬liłem temat tagami solidnie, więc jak było, to jakaś p🤬da nie potrafi należycie tagować

Oznaczenia wiekowe materiałów są zgodne z wytycznymi
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie
Funkcja pobierania filmów jest dostępna w opcji Premium
Usługa Premium wspiera nasz serwis oraz daje dodatkowe benefity m.in.:
- całkowite wyłączenie reklam
- możliwość pobierania filmów z poziomu odtwarzacza
- możliwość pokolorowania nazwy użytkownika
... i wiele innnych!
Zostań użytkownikiem Premium już od 4,17 PLN miesięcznie* * przy zakupie konta Premium na 6 miesięcy. 6,00 PLN przy zakupie na jeden miesiąc.
* wymaga posiadania zarejestrowanego konta w serwisie
 Nie dziękuję, może innym razem