Wysłany:
2016-11-21, 14:07
, ID:
4759218
Zgłoś
Ale intronizując kogoś wystąpił konflikt kompetencji (władzy i administracji). Bo przecież król jest niejako rangi prezydenta i aby faktycznie takie coś mogło zaistnieć to duda musiałby się wcześniej zrzec stanowiska. Poza tym konstytucja nie wspomina nic o królu i musiałoby być wcześniej zmieniona, tak jak inne dokumenty. I kiedyś był filmik, w którym ktoś tam stwierdził, że aby faktycznie reaktywować władze królewską to ta osoba musi mieć "królewską krew", lub co najmniej magnacką (nie wiem na ile to prawda, ale ostatnim naszą formą władzy króla była monarchia elekcyjna, więc teoretycznie by się zgadzało). Pomijam już fakt, że Jezus nie ma możliwości sprawowania władzy, bo przecież umarł, a dowodów faktycznych na jego zmartwychwstanie nie ma. Pewnie się znajdzie więcej powodów.