daemon napisał/a:
No i tu właśnie te miernoty humanistyczne okazują swoją ignorancje i ograniczenie umysłowe. Jesteś w stanie sobie wyobrazić, że inżynierowie potrafią pisać poprawnie po polsku, znają historię i chodzą do teatru, a przy tym są dobrzy w swoim technicznym fachu?? Jesteś w stanie to pojąć? Nie muszę studiować filologii, czy historii. Wystarczy, że umiem czytać. I tym się różnimy. Ja mam wiedzę ogólną (tak samo niemal wszyscy na moim kierunku studiów), a większość humanistów jest ograniczona.
Tu chodzi o to, że ktoś musi tego nauczać, ktoś musi zajmować się zachowywaniem dzieł sztuki czy archiwizacją dokumentów, ktoś jest prawnikiem, inny dziennikarzem, dzięki któremu codziennie śledzisz informacje. Gdyby nie nauki humanistyczne to w szkołach uczono by tylko matematyki, bo nauka zawodu technicznego przechodziłby z dziada na ojca i syna jak za dawnych czasów. Były cechy, ale większość nie umiała pisać i czytać. Źle mnie zrozumiałeś, nie miałem na myśli tego, że "ściśli" nie umieją pisać i nie interesują się historią, a to, iż ktoś musiał tą wiedzę odpowiednio zgromadzić i im przekazać. To druga strona stara się chyba udowodnić, że jedynie inżynierowie są potrzebni rozwojowi cywilizacji itp.