Bo prawda jest taka, że żeby zostać humanistą trzeba być ogarniętym, łączyć fakty, myśleć samodzielnie i umieć się wypowiadać klarownie i logicznie, żeby zostać inżynierem wystarczy kuć i postępować według instrukcji, studia techniczne zabijają osobowość i samodzielne myślenie.
Czyli uważasz, że ludzie, którzy starają się zadbać, a także nauczać na temat języka, kultury i historii są gorsi niż pedały?
Najlepiej, żeby na świecie żyli sami technicy-specjaliści analfabeci, ludzie nie znali własnej historii, a muzea i teatry trzeba pozamykać? To jakąś komuną mi śmierdzi.
A może masz na myśli drugie znaczenie (humanizm renesansowy)? No to w dbaniu o godność, wolność i szczęście ludzkie również nie widzę czegoś złego.
Czyli uważasz, że ludzie, którzy starają się zadbać, a także nauczać na temat języka, kultury i historii są gorsi niż pedały?
Najlepiej, żeby na świecie żyli sami technicy-specjaliści analfabeci, ludzie nie znali własnej historii, a muzea i teatry trzeba pozamykać? [...]