W porównaniu do słoików z Radomia czy Łukowa jest ich jeszcze stosunkowo mało, dlatego nie fikają. Gorzej z jest z tymi ciemnymi ciapackimi kacapami z Gruzji czy Czeczenii. Ci już chodzą stadnie.
Gwoli wyjaśnienia, kacapami nazywam osobników pochodzących z terenów byłego ZSRR.
Chyba bywasz przejazdem albo gadasz głupoty. Ostatnio pod nieoficjalną zajezdnią brudasów z ubera przy Al.Krakowskiej była walka na kije i maczety bo mieli jakieś swoje kozojebcze animozje.
Są też plusy bo w trakcie jazdy uberem możesz zakupić wszystko od trawy po koks więc podwózka na imprezę jak znalazł