KNT napisał/a:
Co mu się tak ręce trzęsą, prosto trzymać nie umie?
No fakt - telepie się jak barani ogon, aż się samochody obok zatrzęsły ...
Może tak strasznie kocha swoją skośną żonę i się bał że jak wyszła z kuchni to ją jakiś Budda czy inne ich bóstwo na kawałki rozwali ...
Tsunami czy trzęsienie - w kuchni siedzieć trzeba, nie ma zmiłuj