📌 Ukraina ⚔️ Rosja Tylko dla osób pełnoletnich - ostatnia aktualizacja: 20 minut temu

#policja

Milicja i rower

konto usunięte2013-09-04, 10:28
Policyjny sadysta udziela pouczenia rowerzyście

Ponad 3,5 tysiąca roślin konopi znaleźli policjanci w powiecie jarosławskim na Podkarpaciu. Gdyby uzyskane z konopi narkotyki trafiły na rynek, przestępcy mogliby zarobić na nich blisko 5 milionów złotych. Według funkcjonariuszy było to prawdziwe laboratorium produkujące narkotyki.



Konopie rosły pod dachem, w byłej fermie drobiarskiej. Była to profesjonalna, w pełni zautomatyzowana uprawa. Policjanci zatrzymali dotąd sześciu podejrzanych, członków zorganizowanej grupy przestępczej, do której należała uprawa.

Policjanci zabezpieczyli sprzęt do uprawy roślin oraz 3534 rośliny konopi w różnej fazie wzrostu. Zabezpieczyli też ponad 17 kg gotowego wyprodukowanego narkotyku. Obliczenia wykazały, że można z nich uzyskać ponad 81 kg wysokiej jakości suszu (marihuany). Jej wartość w hurcie to ok. 1 mln 600 tys. złotych. Dodatkowo z roślin można było pozyskać kilkaset kilogramów tzw. "sieki". Służy ona jako wypełniacz, ewentualnie jako narkotyk dla niewymagającego odbiorcy, za której sprzedaż można uzyskać około 3 mln zł.

Członkowie grupy przestępczej wykorzystali w przedsięwzięciu obiekt oraz infrastrukturę po upadłej fermie drobiarskiej, zlokalizowany na obrzeżach miejscowości. Wynajmowali go rzekomo na potrzeby legalnej produkcji.
Faktycznie utworzyli w nim nielegalną plantację marihuany. Zaadaptowali wnętrze obiektu poprzez podział i zabudowę specjalnych stref umożliwiających profesjonalną uprawę konopi. Rośliny były wysiewane w jednej strefie i zgodnie ze sztuką oraz zasadami ogrodnictwa, systematycznie przenoszone do kolejnych pomieszczeń-stref. Przyśpieszało to prawidłowy wzrost rośliny i minimalizowało straty produkcyjne.

W każdej ze stref panowały optymalne warunki dla wzrostu roślin, strefy posiadały w pełni zautomatyzowane wyposażenie, dostarczające roślinom poprzez odpowiednie urządzenia optymalną ilość światła, ciepła i wody. Zastosowano też środki chemiczne przyśpieszające wzrost roślin. Dla zapewnienia kamuflażu plantacji system wentylacji wyposażono w filtry i agregaty prądotwórcze zapewniając im zewnętrzne zasilanie spoza publicznej sieci energetycznej. Plantacja była w pełni zautomatyzowana. W sumie przestępcy na przystosowanie budynku do potrzeb plantacji mogli wydać nawet 700 tys. zł.

Policjanci ustalili, że zamiarem grupy było dwukrotne powtórzenie cyklu wegetacyjnego i przeniesienie plantacji w inne miejsce. Grupa mogłaby w ten sposób zarobić około 10 milionów zł.

Funkcjonariusze ustalili, że w skład grupy wchodzi dziewięć osób. Na razie zatrzymali sześć z nich. Mają zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, jak również zorganizowania i prowadzenia plantacji konopi, a także wytworzenia znacznej ilości środka odurzającego. Wobec zatrzymanych osób stosowany jest izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Policja rozesłała listy gończe za trzema osobami. Wystawiła za nimi także europejski nakaz aresztowania.

Zaj🤬e z rmf fm, ciekawi mnie co powiedzą na ten temat "sadole", kolejny super przestępca złapany czy może super z🤬by i super c🤬jowe ustawy są w tym kraju?

Policja. Bili się policjanci i strażnicy miejscy.

konto usunięte2013-08-31, 18:10
Policja. Bili się policjanci i strażnicy miejscy

Cytat:

W czwartek wieczorem, na ulicy Krakowskiej w Częstochowie doszło do bijatyki, w której uczestniczyli policjanci i strażnicy miejscy. Funkcjonariusze byli po służbie i nietrzeźwi.





Cytat:

– Nie wiadomo jeszcze kto ponosi winę – informuje prokureator Romulad Basiński, rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Ze wstępnych ustaleń wyniika, że pięcioro funkcjonariuszy policji, dwóch i Straży Miejskiej, troje, przechodziło obok sklepu, przed którym stała grupka osób. Doszło do sprzeczki, a wkrótce do rękoczynów. Nie wiadomo kto wszczął bójkę. Funkcjonariusze użyli gazu pieprzowego.

Wezwano policję. Pięcioro funkcjonariiuszy biorących udział w bójce trafiło do policyjnego aresztu.



Policaje i strażuchy znowu się popisały...

Źródło

Babcia na przystanku

konto usunięte2013-08-30, 14:20
Historia prawdziwa (ale nie moja):
Cytat:

Stoję sobie na przystanku razem z jakaś babcią. Zwykłe nudy.
Nagle w naszą stronę biegnie mężczyzna, a za nim pędzi dwóch policjantów. Babcia sobie pomyślała "trzeba pomóc władzy", więc gdy tylko gość przebiegał, podstawiła mu nogę i gość wyciągną się jak długi na chodniku.
Tymczasem policjanci dobiegli i ... wsiedli do autobusu, który właśnie przyjechał .
Ofiara nie była wyrozumiała dla babci, zwłaszcza, że przez babcie uciekł jej autobus.



Bezczelni policjanci

Zona_Putina2013-08-30, 11:00
Reporter "Blisko Ludzi" telewizji TTV nagrał telefonem policjantów, gdy łamali prawo i ignorując zakaz wjazdu wjechali pod prąd ulicą Kramarską w Poznaniu. Gdy próbował zwrócić uwagę policjantom, ci wylegitymowali go, szarpali, zaczęli przeszukiwać, wprowadzili do radiowozu, a w końcu zabrali telefon i skasowali dane. Nagrania dokumentujące zachowanie policjantów udało się jednak odzyskać.

Artur Zakrzewski, reporter TTV nagrał swoim telefonem policyjny radiowóz, który wjeżdża w ulicę Kramarską w Poznaniu. Policjanci ewidentnie złamali prawo, bo zignorowali zakaz wjazdu. Jak się okazało, funkcjonariusze najprawdopodobniej zatrzymali się na ulicy po to, by zjeść w jednym z pobliskich barów.

Gdy reporter próbował uzyskać wyjaśnienie od stróżów prawa, zaczęły się jego problemy.



Policjanci wylegitymowali reportera. Następnie, jak twierdzi dziennikarz, wykręcili mu rękę i zaprowadzili go do radiowozu, gdzie zabrali mu telefon, którym zarejestrował ich jazdę pod prąd. Funkcjonariusze twierdzili, że dziennikarz popełnił wykroczenie, bo nie chciał wykonywać ich poleceń.
- Policjant usilnie walczył ze smartfonem próbując go wyłączyć - mówi Artur Zakrzewski. W końcu mu się to udało i zdaniem reportera, policjanci oddali mu wyłączony telefon, z którego usunęli zdjęcia i filmy, także te prywatne.

Na kolejnym nagraniu, które zarejestrował reporter słychać, jak policjanci się tego wypierają.

- Nie było żadnych podstaw żeby zabrać mi telefon - twierdzi dziennikarz. Jak dodaje, policjanci argumentowali swoje działania tym, że chcieli sprawdzić, czy telefon nie jest kradziony. - To kompletna bzdura. Pretekst do tego, żeby zatrzeć ślady łamania przez nich prawa - mówi.

Policja vs Korona Kielce

konto usunięte2013-08-27, 17:03
Policja bez podstaw zatrzymuje kibiców Korony na osiedlu KSM atakuje kibiców bez podstaw i rozpyla gaz łzawiący

Tak na akcję wjeżdżają policjanci zza południowej miedzy.



Świetne parkowanie

Oznaczenia wiekowe materiałów są zgodne z wytycznymi
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie
Funkcja pobierania filmów jest dostępna w opcji Premium
Usługa Premium wspiera nasz serwis oraz daje dodatkowe benefity m.in.:
- całkowite wyłączenie reklam
- możliwość pobierania filmów z poziomu odtwarzacza
- możliwość pokolorowania nazwy użytkownika
... i wiele innnych!
Zostań użytkownikiem Premium już od 4,17 PLN miesięcznie* * przy zakupie konta Premium na 6 miesięcy. 6,00 PLN przy zakupie na jeden miesiąc.
* wymaga posiadania zarejestrowanego konta w serwisie
 Nie dziękuję, może innym razem