Bo w tym postkomunistycznym kraju rządzą sitwy i nikt z władzuchny za nic nie bierze odpowiedzialności, bo nie musi, bo nie ponosi żadnych konsekwencji. Kogoś to jeszcze dziwi?
Albo "poszkodowana" lekarka albo ubezpieczalnia będzie za chwile walczyła o odszkodowanie od rodziny "sprawcy"...