Ja tam go rozumiem. Miałem epizod w swoim życiu gdy wyrzucono mnie z domu niespodziewanie zostawiając mnie tylko z walizką ciuchów i bez grosza. Spałem na ławkach w parku, bo z poczekalni na dworcu PKP wywalali SOKiści jak tylko się zorientowali, że za długo "czekam na pociąg". Spróbujcie na przełomie października i listopada w chłodne noce spać na ławkach w parku bez osłony od wiatru i deszczu. Wtedy zrozumiecie dlaczego gość wolał trumnę i grobowiec.
Ja tam go rozumiem. Miałem epizod w swoim życiu gdy wyrzucono mnie z domu niespodziewanie zostawiając mnie tylko z walizką ciuchów i bez grosza. Spałem na ławkach w parku, bo z poczekalni na dworcu PKP wywalali SOKiści jak tylko się zorientowali, że za długo "czekam na pociąg". Spróbujcie na przełomie października i listopada w chłodne noce spać na ławkach w parku bez osłony od wiatru i deszczu. Wtedy zrozumiecie dlaczego gość wolał trumnę i grobowiec.