ja p🤬le co za dekle.dobra nap🤬la deszczem to nie zap🤬lam 100 km/h -pojadę sobie chociażby te 60 ale takie stawanie jest chyba bardziej niebezpieczne bo ryzyko karambolu wzrasta.
Nie takie znowu trochę deszczu, bo tamtędy przeszła burza gradowa. Niemniej o ile mogę zrozumieć tych stojących na pasie awaryjnym, to debili, którzy zatrzymali się na normalnym pasie pod wiaduktem wystrzelałbym jak kaczki.
Jeżeli to był 3 maja i okolice A2 w Łódzkiem to nie był to zwykły deszcz, a grad o średnicy nawet do 5 cm z aktywnej wtedy w tamtym rejonie burzy, co mogło przyczynić się do zaistniałej sytuacji.
Czekają na swoją kolej do PITSTOPU. Wyjechali na slickach i muszą zmienić opony.
Z kamerą jechał Kubica i pojechał dalej. Spryciarz przewidział opady i kazał założyć deszczówki.