Wysłany:
2013-10-21, 19:57
, ID:
2602027
Zgłoś
Jaś i Małgosia idą na spacer w kierunku lasu. Jaś jest milczący i nachmurzony, a Małgosia cały czas szczebiocze jak wróbelek. Weszli między drzewa.
-Małgosia, a dupy dasz? - pyta rzeczowo Jaś.
-Ot figlarz, prosił, prosił i wyprosił.