Jako osoba codziennie dojeżdżająca do pracy rowerem, a w weekendy jeżdżąca rekreacyjnie uwielbiam oglądać kompilacje idiotów na dwóch kółkach

Pod prąd, złą stroną jezdni lub złym pasem, bez żadnego oświetlenia, bez sygnalizowania manewrów, przez przejścia, na czerwonym, na milimetry między tramwajami, itp. codziennie widzę takich kretynów na drodze. Ale żeby być uczciwym zarówno pieszym łażącym po ścieżkach rowerowych jak święte krowy oraz kierowcom aut, którzy myślą, że są panami drogi też brakuje tak samo wyobraźni jak rowerzystom.