Wysłany:
2025-05-03, 12:55
, ID:
6976403
2
Zgłoś
Zdarzyło mi się w życiu ścinać drzewa, a dokładnie trzy orzechy (jeden był naprawdę wysoki) i mimo że się na tym nie znam to jakoś nic mi się nie stało bo robiłem to po kawałku, małą łyżeczką, a nie od razu chochlą wielki kawał drzewa lub całe. Widziałem kiedyś tę technikę jak profesjonalna ekipa przyjechała rozbić wycinkę wielkich topoli w mojej okolicy, cięli je właśnie po małym kawałku.