Pies przewodnik

Centurion2007-11-28, 19:14
Na spacerze z psami spotyka się dwóch gości. Jeden ma dobermana, a drugi ratlerka. Gadają sobie i postanowili pójść do pobliskiego lokalu na kawę.
Facet z dobermanem stwierdza:
- ale tam jest napis, ze nie można wejść z psami.
- założymy czarne okulary i będziemy udawać niewidomych z psami-przewodnikami.
Tak zrobili. Gdy siedzą przy stoliku podchodzi do nich kelner i zwraca się do właściciela dobermana:
- przykro mi proszę pana, ale do naszego lokalu nie wolno wprowadzać psów.
- ale to mój pies przewodnik!
- przecież dobermany nie są psami przewodnikami!
- jak to nie? Są świetnymi przewodnikami! Są świetnie ułożone i zapewniają bezpieczeństwo.
- Dobrze przepraszam, nie wiedziałem - wycofuje się kelner i nagle zauważa drugiego psa - Proszę pana, tu nie wolno wprowadzać psów!
- Ale to jest mój pies - przewodnik!
- O nie. Mogę uwierzyć w dobermana jako psa - przewodnika, ale w ratlerka nie uwierzę.
- Co??? Dali mi ratlerka???

Hity z familiady

Centurion2007-11-28, 13:51
Prowadzący: Miesiąc ciąży w którym kobieta zaczyna wyglądać na
ciężarną
Uczestnik: Wrzesień

Prowadzący (w czasie finału): Zwierzę na trzy litery.
Pierwszy uczestnik: Żaba.
Drugi uczestnik: Aligator.

Prowadzący: W ptasiej klatce poza ptakiem.
Uczestnik: Chomiki!

Prowadzący: Wymień coś, co trzeba podgrzać przed użyciem.
Uczestnik: Żona?

Prowadzący: Wymień coś z czego znana jest Rosja.
Uczestnik: Rosjanie.

Prowadzący: Wymień część ubrania, którą jako pierwszą zdejmujesz po
przyjściu z pracy.
Uczestnik: Bielizna
Prowadzący: Następne pytanie - o której wracasz z pracy?

Prowadzący: Wymień popularny kostium na Halloween.
Uczestnik: Święty Mikołaj.

Prowadzący: Wymień coś zrobionego ze skóry...
Uczestnik: Portmonetka!
Prowadzący: Pytanie w całości brzmiało "Wymień coś zrobionego ze skóry
wykorzystywanego przez kowbojów".

Prowadzący: Wymień część telefonu.
Uczestnik: Dolna część.

Prowadzący: Wymień imię jednego z reniferów Świętego Mikołaja.
Uczestnik: Adolf.

Prowadzący: Co kobiety pożyczają sobie nawzajem?
Uczestnik: Mężów
Prowadzący: Swoich mężów?
Uczestnik: Tak. (śmiech publiczności) No. nigdy nic nie wiadomo...
Prowadzący: Myślisz, że taka odpowiedź znalazła się na tablicy?
Uczestnik: Nie.

Prowadzący: Opisz pogodę słowem, którym mógłbyś również opisać swoją
żonę.
Uczestnik: Mokra.

Prowadzący: Wymień wymówkę jaką mogłaby użyć dziewczyna żeby nie
zaprosić cię do siebie po randce.
Uczestnik: Może jej mąż jest w domu?

Prowadzący: Wymień dobre miejsce na drugi telefon
Uczestnik: Ogródek.

Prowadzący: Wymień zadanie do którego wykorzystywane są helikoptery.
Uczestnik: Połowy tuńczyka.

Prowadzący: Wymień coś co zakładasz przed pójściem do łóżka?
Uczestniczka, starsza pani: Prezerwatywa.
Prowadzący: PREZERWATYWA?! (śmiech publiczności) Zobaczymy czy jest na
tablicy...
(odpowiedź była na drugim miejscu)

Prowadzący: Wymień coś co nastolatkowe mogą robić godzinami.
Uczestnik: Masturbować się.

Prowadzący: Wymień sport, który małżeństwa mogą uprawiać wspólnie.
Uczestnik: Zbijak.
Prowadzący: Wiesz... większość ludzi w trzeciej klasie nie jest jeszcze
po ślubie.

Roboty

Centurion2007-11-28, 11:08
Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super-mega-cool cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna - automatyczne koszenie, zbiertanie śmieci itd.
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
- Wie pan, jestem pod wrażeniem - idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane - rewelacja. Jest tylko jeden problem - niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas uderzenia....
- Nie ma problemu - powiedział zarządca - to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień.
Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej olejnej i machnął roboty na czarno.
Następnego dnia trzy z nich nie stawiły się do pracy a czwarty obrabował
biuro i sp🤬olił...

Dom wariatów

Centurion2007-11-28, 11:06
Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon.
Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się.
Kompletny odjazd. Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami.

Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy.
Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie,
nieogolony, sińce pod oczami.

Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic

- A może Napoleon albo jaki Książe?
Facet nic

- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził.

Facet na to:
- Panie, k🤬a, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali neostradę podłączyć!

Syn narkoman

Centurion2007-11-28, 11:03
Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mój syn stał się narkomanem.
- Dlaczego pani tak sadzi?
- On przestał chodzić do szkoły, szwęda się po domu i cały czas nosi gruby sweter.
- Proszę oto skierowanie do szpitala psychiatrycznego.
- Dla syna?
- Nie! Dla pani!
- ???
- Teraz sa ferie zimowe!!!
Przez pomylke, slepy facet wszedl do baru dla lesbijek. Usiadl przy barze, zamowil piwko, zaczyna popijac. Nagle krzyczy na caly bar
- HEEEJ! Kto chce uslyszec dowcip o blondynce ?
Na to siedzaca obok niego pani mowi..
-Prosze pana, zanim opowie pan ten dowcip, musi pan o czyms wiedziec. Barman jest blondynka, ochroniarz jest blondynka, ja mam 2 metry wzrostu, waze 100 kilo i siedze po pana prawej stronie, po pana lewej stronie siedzi blondynka, profesjonalna sztangistka. Wiec... niech sie pan dobrze zastanowi, napewno chce pan opowiedziec ten dowcip ?
-Nieee.. rozmyslilem sie... pewnie musialbym go tlumaczyc kilka razy.

Krótkie o Kubicy

Centurion2007-11-27, 20:38
- Dlaczego Kubica jeździ tak szybko?
- Bo chce zdążyć do mety zanim jego mechanicy popełnią kolejne błędy.

- Dlaczego Kubica nie zajął pierwszego miejsca?
- Bo Niemiec nie stać na leki antydepresyjne dla 80 mln obywateli.

- Kiedy Kubica będzie najszybszym kierowcą w F1?
- Jak przestaną dawać mu najwolniejszy bolid.

- Były próby zatrudnienia Polaków w pitstopie. Bardzo szybko zmienili opony, ale w tym samym czasie przebili numery nadwozia i przemalowali bolid.

- Ile pitstopów musi zrobić Kubica w trakcie wyścigu?
- Tyle żeby nie stanął na podium.

- Czy specjaliści BMW-Sauber mają problem z oponami?
- Tak, ale mózgowymi.

- Kogo można nazwać fachowcem?
- Każdego, kto nie jest specjalistą od opon w BMW-Sauber.

- Dlaczego oglądanie F1 stało się takie pasjonujące?
- Bo każdy jest ciekawy, w jaki sposób BMW-Sauber uniemożliwi Kubicy zwyciężanie.

- Co jest największą wadą Kubicy jako kierowcy F1?
- Największą wadą Kubicy jako kierowcy F1 są jego niemieccy mechanicy.

- Czym zasłynął Kubica w Chinach?
- Nie rozbił bolidu mimo usilnych starań reszty zespołu.

- Z czego zasłynęli Niemcy w czasie wyścigu w Chinach?
- Z dokładności.
- A co dokładnie zrobili?
- Dokładnie zaprzepaścili szanse Kubicy na podium.

- Jak można określić "mechaników" BMW-Sauber?
- Można ich określić jako "semantyczne nadużycie"

- Czy są jakieś szczególne wnioski po wyścigu F1 w Chinach?
- Tak, należy stwierdzić, że określenie "niemiecki mechanik" jest oksymoronem.

- Ile razy myli się mechanik BMW-Sauber?
- Mechanik BMW-Sauber myli się do skutku.

- Dlaczego Polacy nie kradną kół z niemieckich aut?
- Bo opony są na pewno źle dobrane. ;D

- Kto będzie największym rywalem Kubicy w nadchodzącym sezonie F1?
- Mechanicy BMW-Sauber.

i na koniec:

- Jakie wnioski wyciągnęli Chińczycy z błędu mechaników BMW-Sauber?
- Jak kupujesz BMW, to koła do niego zamów u Mercedesa.

Zgadywanka

Centurion2007-11-27, 19:07
Dwóch kolesi spaceruje sobie po lesie. Wyraźnie im się nudzi. W końcu jeden z nich (dajmy na to Mietek) pyta:
- Grałeś kiedyś w 20 pytań?
- Nie - odpowiada drugi (niech pozostanie incognito).
- To bardzo prosta gra. Ja coś pomyślę i zapiszę to na kartce papieru. Ty zadajesz mi 20 pytań, a potem zgadujesz co to takiego. Chcesz spróbować?
- No dobra.
Mietek bierze więc kartkę i po krótkim namyśle wpisuje "ośli fiut". Chowa kartkę do kieszeni i mówi:
- No, to zaczynaj.
- Czy można to zjeść?
- Hmm, właściwie, czemu nie, jeśli ktoś lubi.... Tak, można.
- Czy to ośli fiut?

Sprzątaczka w banku

Centurion2007-11-27, 18:49
przychodzi sprzątaczka do dyrektora banku:
- dyrektorze, kiedy ja dostanę te klucze od skarbca?
- a po co pani klucze od skarbca?
- no posprzątać tam trzeba, brudno, kurzy się, a zawsze się tak namęczę zanim drzwi drutem otworzę...

Młody ginekolog

Centurion2007-11-27, 13:55
Lekcja ginekologii u studentów Akademii Medycznej w Lublinie.
Zima, w szpitalu chłodno. Jednego studenta poprosili o przeprowadzenie badania macicy. Doprowadzili dziewczynę, rozebrała się. On ręce umył, włożył weń, wyjął, wstał i stoi. Długo stoi. Z mądrą miną. Grupa czeka. Wszyscy myślą: "Teraz to on on nam wyłoży- stan, rozmiar i
budowę, wszystko....
Profesor go nagli:
- No, i jak tam?
Chłopak westchnął i wydał:
- Ciepło.