Ten filmik jest chyba sprzed 10 lat. Jedyne co się zmieniło to nowa linia tramwajowa i w końcu kino (wcześniej filmy puszczano na rozwijanym ekranie w Filharmonii). Nadal niestety nie ma np. choćby jednego biurowca powstałego po 1989 r., od bodaj 10 lat nie zainwestowała tu żadna zewnętrzna firma, a miasto w ramach inwestycji w tabor autobusowy kupuje pojazdy z 1990 r. wywalając te z 1970 r. Jeśli natomiast mówimy o "inwestycjach" w postaci JEDNEGO (!) wiaduktu to nadal się zastanawiam czy rozmowa toczy się na temat ćwierćmilionowego miasta.
Częstochowa pod każdym względem to dno - niestety. Fatalne szkoły (przekonacie się idąc na gdziekolwiek na studia - Wy patrzycie się na tablicę jak na hieroglify, a reszta grupy już to miała w LO), fatalne uczelnie (koleżanka na Zarządzaniu i Inżynierii Produkcji na Politechnice zdała pierwszy rok mając jedno zaliczenie - trzeba było mieć zeszyt z ręcznie zapisanymi notatkami z wykładów), fatalna oferta kulturalno-rozrywkowa (i nie gadajcie, że Częstochowa jest małym miastem!!!) no i najważniejsze: fatalny rynek pracy. Ot, albo pracujesz w markecie/fastfoodzie/galerii albo masz własną firmę działającą ogólnopolsko. Stąd też jednocześnie jest tu najwięcej milionerów w województwie, a jednocześnie najwyższe bezrobocie (na marzec 2014 ponad 20%). Jedyne do czego nie można się przyczepić to drogi - są OK.
Bardzo chciałem tu zostać, ale niestety musiałem wyjechać do... Łodzi (teraz możecie mnie hejtować

). Też syf, ale zmieniający się na lepsze w tempie niesamowitym.