W sensie, że o co chodzi? Miało być inaczej? Miał wyhamować na tym żwirku przed tym co "wtargnął" czy go ominąć czy po trafieniu jechać dalej i w publiczność celować?
Jest też opcja, że to było zainscenizowane, kaskader, auto do zezłomowania, głos prowadzącego mało przekonujący (w sensie, że niby zaskoczony). Jeśli tak faktycznie było, to doskonały pomysł na taką prezentację.