W żadnym miejscu nie przeczę sam sobie, w przeciwieństwie do ciebie.
Nie udowodniłeś żadnej korzyści wynikającej z wojny. Korzyści oczywiście mają banki centralne. Ale co to niby za korzyść na której traci 1000 osób, a zyskuje 1?
Keynesa w to nie mieszaj, bo nie wiesz nawet kim on był za bardzo, a ja ci tego nie będę tłumaczył. To ty reprezentujesz w każdym bądź razie jego poglądy. To przecież on mówił o korzyściach wynikających z wojny
Ale skąd ty to możesz wiedzieć.